Filipińska policja: 25 przestępców zabitych w Manili w ciągu nocy

14 osób zostało zabitych podczas policyjnych prowokacji, a kolejnych 11 osób to sprawcy rabunków, zamieszani ponadto w przestępczość narkotykową - przekazał dowódca manilskiej policji Joel Napoleon Coronel.
 
W środę policja informowała o 32 osobach zabitych w nocy z poniedziałku na wtorek w operacjach wymierzonych w handlarzy narkotyków w prowincji Bulacan na północ od Manili. Ponadto w Bulacan aresztowano 107 osób i skonfiskowano broń oraz narkotyki, w tym amfetaminę i marihuanę.
 
Wcześniej najwyższy dobowy bilans operacji wynosił 21 zabitych.
 
Jak pisze Reuters, to jak dotąd najkrwawszy okres w kontrowersyjnej wojnie z narkobiznesem prowadzonej na Filipinach, odkąd władzę w czerwcu 2016 roku objął populistyczny prezydent Rodrigo Duterte. Zezwolił on policji i służbom bezpieczeństwa na używanie broni bez ostrzeżenia wobec handlarzy narkotyków.
 
Z danych policji wynika, że w walkach z funkcjonariuszami sił bezpieczeństwa zginęło ponad 3,2 tys. domniemanych dilerów narkotykowych. Ponad 2 tys. poniosło śmierć w wyniku morderstw związanych z narkotykami, w tym ataków zamaskowanych motocyklistów i innych napaści. Organizacje broniące praw człowieka twierdzą, że liczba zabitych jest o wiele wyższa i domagają się śledztwa w sprawie roli prezydenta Filipin.
 
Jednak - jak pisze BBC - wielu Filipińczyków popiera walkę z narkotykami, a niektórzy mieszkańcy Manili twierdzą wręcz, że dzięki kampanii czują się bezpieczniej na ulicach miasta.
 
(PAP)