Pracownicy i studenci UŁ będą pomagać przy usuwaniu skutków nawałnicy

Pracownicy i studenci UŁ będą pomagać przy usuwaniu skutków nawałnicy
fot. PAP/Adam Warżawa
Jak informuje Paweł Śpiechowicz z Uniwersytetu Łódzkiego, do Rytla wyruszy grupa 20 osób, którzy na miejscu będą rozdysponowani do bieżących prac. Zabiorą ze sobą dary, które udało się do tej pory zebrać. Wyjazd nastąpi w poniedziałek o godz. 6.00 sprzed rektoratu uczelni.
 
"Pierwszy transport zorganizowaliśmy w minioną sobotę, tuż po nawałnicy. Udało się wtedy dostarczyć między innymi łańcuchy do pił do wsi Lotyń. Skontaktowaliśmy się również na miejscu z koordynatorami akcji i zebraliśmy informację, co będzie im potrzebne w pozostałej kolejności. Od kilku dni prowadzimy zbiórkę rzeczy, które na pewno nie zmarnują się na Pomorzu" - mówi Śpiechowicz.
 
Według niego, wciąż potrzebne są narzędzia do sprzątania, kaski, plandeki, przedłużacze o większej mocy, prowadnice 38 cm plus łańcuchy, liny do wciągarek, miotły, rękawice, paliwo do agregatów i same agregaty.
 
UŁ nie wyklucza kolejnego wyjazdu na Pomorze.
 
Śpiechowicz przypomniał też, że Uniwersytet Łódzki ma w Suszku, niedaleko Rytla stację terenową. Nawałnica, która przeszła nad Polską w ub. tygodniu z piątku na sobotę zniszczyła jeden z budynków z miejscami noclegowymi. Tuż obok głównego budynku runęła stuletnia lipa. Stacja pozbawiona została prądu i połączenia telefonicznego. Kilka pomieszczeń zostało zalanych, a ogrodzenie wokół kompleksu zniszczone zostało w kilku miejscach. Gałęzie wybiły też kilka szyb. Stacja została zamknięta do odwołania.
 
Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska wystąpi do Rady Miejskiej o przekazanie po 100 tys. zł. wsparcia dla mieszkańców Lotynia i Suszka. Chce podziękować im w ten sposób za to, że jako pierwsi ruszyli z pomocą łódzkim harcerzom poszkodowanym podczas wichury na obozie w Suszku.
 
Także prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk zapowiedział, że na najbliższej sesji Rady Miasta przedłoży projekt uchwały w sprawie finansowego wsparcia dla gminy Czersk, dotkniętej skutkami nawałnicy na Pomorzu. W planach jest przekazanie 20 tys. zł.
 
Gwałtowne burze, a miejscami nawet trąby powietrzne, przeszły przez Pomorze w ubiegłym tygodniu. Wskutek nawałnic zginęło w Pomorskiem 6 osób, w tym dwie nastolatki, które przebywały na obozie harcerskim w miejscowości Suszek. 52 osoby doznały też różnego rodzaju obrażeń, w tym 13 strażaków. Wichura zniszczyła wiele domów i tysiące hektarów lasów. 
 
(PAP)