Oto nowy lokator Pałacu Elizejskiego. Macron przygarnął psa o imieniu Nemo

Szef państwa wybrał imię dla swego nowego pupila m.in. na cześć słynnego kapitana Nemo z powieści "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi" Juliusza Verne'a, którą darzy szczególnym sentymentem - poinformowali współpracownicy Macrona.

 

Dwuletni Nemo, o czarnym umaszczeniu, był widziany przez dziennikarzy w salonie Murata, gdzie odbywało się cotygodniowe posiedzenie Rady Ministrów i gdzie czworonóg wślizgnął się ukradkiem.

 

Nemo zastąpił Philae, młodą labradorkę, którą poprzednik Macrona, Francois Hollande, otrzymał w grudniu 2014 roku od federacji francuskich kombatantów z Montrealu. Philae opuściła Pałac Elizejski wraz ze swym właścicielem w maju.

 

Od 50 lat każdy prezydent Francji trzymał psa w Pałacu Elizejskim, który jest otoczony dużymi ogrodami. Większość szefów państwa wybierała właśnie labradory.

 

(PAP)