Kolejny ważny test dla polskich piłkarzy. Biało-czerwoni zmierzą się z Danią

"Jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, ale zasłużyliśmy sobie na to ciężką pracą. Siła woli i determinacja naszych zawodników sprawiają, że jesteśmy pewni siebie. Oczywiście szanujemy wszystkich rywali, dlatego przygotowujemy się do meczu z każdym z nich bardzo poważnie" - podkreślił selekcjoner Adam Nawałka.

 

Na cztery kolejki przed końcem eliminacji jego podopieczni mają 16 punktów (pięć zwycięstw i jeden remis), a kolejne zespoły w tabeli - Czarnogórę i Danię - wyprzedzają aż o sześć punktów. Jeśli korzystnie ułożą się wyniki najbliższych meczów, kadra Nawałki może świętować awans już po starciu z Kazachstanem 4 września w Warszawie.

 

Na razie jednak Polacy zagrają z Danią, z którą jesienią ubiegłego roku wygrali w Warszawie 3:2. Duńczykom marzy się rewanż - w przeciwnym razie praktycznie stracą szansę dogonienia zespołu Nawałki, a tylko zwycięzca grupy awansuje bezpośrednio na mundial.

Biało-czerwoni wystąpią w możliwie najmocniejszym składzie, nie licząc kontuzji Sławomira Peszki (i tak głównie rezerwowego w kadrze) oraz braku mającego dotychczas kłopoty kadrowe Grzegorza Krychowiaka, wypożyczonego niedawno z PSG do West Bromwich Albion.

 

Tymczasem do duńskiej kadry po prawie dwóch latach wraca znany m.in. z gry w Arsenalu Nicklas Bendtner (obecnie w Rosenborgu Trondheim), który zastąpił kontuzjowanego Yussufa Poulsena z RB Lipsk, strzelca jednego z goli w poprzednim meczu obu drużyn.

Początek piątkowego spotkania na obiekcie Telia Parken w Kopenhadze o godz. 20.45.

 

(PAP)