Kolejny lekarz zmarł na dyżurze. Pracował 24 godziny, miał jeszcze dłużej

"Pod nadzorem prokuratury wyjaśniamy okoliczności zdarzenia. Wykonujemy czynności, które mają wyjaśnić przyczynę śmierci tego mężczyzny" – powiedziała PAP sierż. Monika Jałocha z KPP we Włoszczowie.

 

Lekarz z włoszczowskiego szpitala zasłabł w poniedziałek przed wyznaczonym dyżurem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Po podjętej reanimacji mężczyzna został przewieziony do szpitala w Końskich, gdzie zmarł.

 

(PAP)