To był wypadek - mówi duński wynalazca; tylko dlaczego poćwiartował ciało dziennikarki?

Przed sądem w Kopenhadze przesłuchano oskarżonego o zabójstwo wynalazcę. Madsen zeznał, że Kim Wall zmarła po tym, jak klapa zamykająca wejście do łodzi podwodnej uderzyła ją w głowę. Do tragedii miało dojść, kiedy kolejno wspinali się na tak zwany kiosk. Kiedy Madsen wszedł na górę, poślizgnął się i nie zatrzymał klapy, która trafiła kobietę w głowę. Szwedzka dziennikarka straciła przytomność i zaczęła mocno krwawić. Po wypadku konstruktor próbował udzielić jej pierwszej pomocy. Jednak po chwili stwierdził, że kobieta nie żyje. Kilka godzin później sam chciał popełnić samobójstwo. Podejrzany przyznał, że związał ciało kobiety, a potem wrzucił je do wody.