Irma już na Florydą. Metr wody na ulicach Miami, ale huragan słabnie

Mieszkańców Florydy niepokoi również szybki wzrost poziomu morza wzdłuż zachodnich brzegów półwyspu. Łodzie zacumowane zazwyczaj w marinach portowych, m.in. w dzielnicy rezydencyjnej Coconut Grive, zrywają cumy i wypływają na ulice miasta.

 

W sąsiadującym z Miami Coral Gables porywy wichru dochodzące do 215 km na godzinę, które zwiastują zbliżanie się oka cyklonu, przewracają i wyrywają z korzeniami drzewa, w tym stuletnie subtropikalne olbrzymy.

 

Wichura przewróciła w okolicach Miami około dwudziestu wielkich dźwigów budowlanych, których używa się przy wznoszeniu wieżowców.

 

Sytuację komplikuje w wielu dzielnicach Miami i w okolicznych miejscowościach całkowity black-out. Ponad półtora miliona, tj. 62 proc. wszystkich odbiorców pozostało bez prądu.

 

Irma już słabnie, zagrożenie coraz mniejsze

 

 

Opublikowana w poniedziałek nad ranem prognoza Narodowego Centrum ds. Huraganów w Miami (NHC) głosi, że huragan Irma, po dotarciu w poniedziałek do rejonu północnej Florydy i południowej Georgii, przekształci się w tropikalną burzę.


"Przewiduje się, że centrum Irmy będzie przesuwać się w poniedziałek rano nad zachodnią Florydą a następnie, w poniedziałek i wtorek nad południowo wschodnimi Stanami Zjednoczonymi" - głosi prognoza.

 

Irma przejdzie nad stanami Georgia, Alabama i Tennessee.

 

Obecnie Irma jest jeszcze huraganem kategorii 2 na pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona z szybkością wiatru 155 km/godz. Znajduje się w odległości ok. 80 km na południowy wschód od rejonu Tampa - St.Petersburg na zachodnim wybrzeżu Florydy.

 

Osłabł również znajdujący się nad zachodnim Atlantykiem huragan Jose, którego szybkość wiatru wynosi ok. 185 km/godz.

 

(PAP)