Orangutany uratowane z przemytu. Zwierzęta czekają na proces swojego porywacza

Mężczyzna przemycił małpy przez granicę z Indonezji do Tajlandii. Tu został złapany, a orangutany trafiły pod opiekę obrońców zwierząt. Małpy mają po dwa lata. To samica i samiec. Zwierzęta dołączyły do dwóch innych orangutanów już mieszkających w tym ośrodku. Spędzą tu na pewno kilka miesięcy.

 

By mogły wrócić do domu, musi zakończyć się proces ich porywacza. Dopiero wtedy Indonezja będzie mogła wystąpić z prośbą do Tajlandii o zwrócenie zwierząt.

 

Orangutany są pod ochroną. Z powodu handlu zwierzętami z roku na rok ich liczebność w naturalnym środowisku maleje. Obecnie na wolności żyje ponad sześć i pół tysiąca tych zwierząt.