Komisja Europejska chce kar dla Polski za wycinkę Puszczy Białowieskiej

Wniosek o nałożenie kar dla Polski został przesłany Trybunałowi Sprawiedliwości UE w środę - poinformował PAP w piątek rzecznik KE Enrico Brivio.

 

W swoim wniosku KE nie precyzuje, jakiego typu lub jakiej wysokości miałyby być te kary. Informuje jednak Trybunał, że powinny mieć skutek perswadujący i zapewnić wykonanie orzeczenia o zastosowanie środka tymczasowego, czyli wstrzymania wycinki.

 

"Decyzja o ich wysokości i ewentualnym zastosowaniu leży w gestii Trybunału" - poinformował rzecznik KE.

 

W terminie czterech dni od oficjalnego powiadomienia o wniosku Komisji przez Trybunał, Polska będzie mogła odnieść się do dokumentu.

"Nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnego powiadomienia od Trybunału, że taki wniosek (Komisji Europejskiej - PAP) wpłynął. Oczywiście po jego otrzymaniu, po zapoznaniu się z jego treścią odniesiemy się w terminie ustalonym przez Trybunał" - powiedział PAP rzecznik ministerstwa środowiska Aleksander Brzózka.

 

"Realizujemy postanowienie wiceprezesa Trybunału z 27 lipca. Realizujemy prawo europejskie, prowadzimy w puszczy tylko takie działania, które mają na celu ochronę zagrożonych siedlisk i gatunków oraz zapewnienie bezpieczeństwa publicznego" - zaznaczył Brzózka.

"W momencie, kiedy minister Szyszko zignorował decyzję Trybunału Sprawiedliwości i kontynuował cięcia w puszczy, weszliśmy na nieznany do tej pory w UE grunt. Do tej pory nie zdarzyło się, żeby jakiś kraj nie dostosował się do środków tymczasowych nałożonych przez Trybunał" - powiedziała Katarzyna Kościesza z organizacji ekologicznej ClientEarth. "Trybunał jest jednak po to, by wszystkie państwa członkowskie stosowały unijne prawo, a minister środowiska obecnie je łamie" - dodała.

 

W poniedziałek w Trybunale Sprawiedliwości UE w Luksemburgu odbyło się posiedzenie w sprawie zakazu wycinki w Puszczy Białowieskiej, podczas którego swoje racje przedstawili minister środowiska Jan Szyszko oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej. Wysłuchanie to dotyczyło wyłącznie nakazu zaprzestania wycinki, a nie całego postępowania wobec Polski w sprawie Puszczy.

 

KE zarzuciła polskim władzom, że nie respektują postanowienia o zakazie wycinki w Puszczy i wystąpiła w do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar. Minister środowiska odrzucił oskarżenia i złożył wniosek o uchylenie zakazu.

 

Pełnomocniczka KE Katarzyna Hermann powołała się w czasie swojego wystąpienia na projekt ustawy z 2006 roku o utworzeniu parku narodowego Puszczy Białowieskiej, który został przygotowany przez ekspertów powołanych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

Szyszko przedstawił z kolei mapy i dokumenty wskazujące na to, że ingerencja człowieka w Puszczy ma miejsce od bardzo dawna. Zaznaczył, że występujący w Puszczy gatunek kornika atakuje nie tylko świerki. Wskazując na będących z nim na sali rozpraw mieszkańców Puszczy, podkreślił, że to potomkowie osób, które sadziły drzewa, jakie w niej rosną.

 

Wiceprezes Trybunału Antonio Tizzano dał KE cztery dni na formalne zgłoszenie wniosku o kary i zapowiedział, że umożliwi polskim władzom udzielenie odpowiedzi.

 

Po zakończeniu posiedzenia w rozmowie z dziennikarzami Szyszko ocenił, że sugestie wiceprezesa Trybunału, by KE wystąpiła o kary dla Polski to coś bardzo dziwnego. "Tu doszło do pewnego - powiedziałbym - nieporozumienia, ja bym powiedział dziwnego bardzo mocno. Sama KE chciała doprecyzować, co to jest bezpieczeństwo publiczne" - podkreślił minister.

 

Prawdopodobnie jeszcze we wrześniu Trybunał rozstrzygnie, czy nakaz zostanie utrzymany.

 

Trybunał podjął pod koniec lipca decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. To środek tymczasowy, o który wnioskowała KE. Resort środowiska w odpowiedzi do Trybunału Sprawiedliwości UE napisał na początku sierpnia, że wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej, jak tego chce Komisja Europejska, spowoduje szkody w środowisku o szacowanej wartości 3,2 mld zł.

 

Według ministerstwa środowiska jego działania są zgodne z przepisami dyrektyw ptasiej i siedliskowej i są niezbędne dla ochrony przyrody. Przeciwnego zdania jest KE, która rozpoczęła procedurę o naruszenie prawa unijnego w Polsce, twierdząc, że te regulacje nie są przestrzegane. Obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.

 

Puszcza Białowieska jest jednym z najcenniejszych obiektów przyrodniczych Europy i Polski. Puszcza po stronie polskiej zajmuje ok. 60 tys. ha, z czego ok. 10 tys. ha stanowi Białowieski Park Narodowy. Pozostałą część zajmują trzy nadleśnictwa (Browsk, Hajnówka, Białowieża), w których od zawsze prowadzi się zrównoważoną gospodarkę leśną.

 

(PAP)