Ruszył proces ws. zabójstwa krakowskiej prokurator; oskarżony syn

Ruszył proces ws. zabójstwa krakowskiej prokurator; oskarżony syn
fot. PAP

Na wniosek obrońcy oskarżonego mec. Jana Olszewskiego sąd wyłączył jawność rozprawy. Uzasadnił, że przemawia za tym ważny interes prywatny oskarżonego i pokrzywdzonej. "Jawność rozprawy, podczas której omawiane będą rodzinne relacje i drastyczne szczegóły zabójstwa, mogłaby naruszyć dobra osobiste zarówno oskarżonego, jak i pokrzywdzonej, oraz dobre obyczaje" - stwierdził sąd.

 

Do zabójstwa doszło w sobotę 9 stycznia ub.r. nad ranem w mieszkaniu na zamkniętym osiedlu w Krakowie. Policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z krakowskich bloków słychać było krzyk kobiety, a chwilę po tym z mieszkania wyszedł mężczyzna poplamiony krwią. Na miejsce przyjechał pluton alarmowy i kilka radiowozów.

 

Mężczyzna wsiadł do samochodu i zaczął uciekać. Po drodze miał wypadek i przesiadł się do innego samochodu, którego kierowcę sterroryzował atrapą broni. Uciekając tym samochodem, uderzył w autobus komunikacji miejskiej, potem spowodował inną kolizję, w końcu zaczął uciekać pieszo.

 

Ścigający go policjanci wzywali do odrzucenia broni, ale mężczyzna tego nie zrobił. Padły strzały ostrzegawcze, ale ostatecznie mężczyzna został obezwładniony przy pomocy paralizatora. Zatrzymany był pod wpływem alkoholu.

 

Jak ustalono, Przemysław J. zadał matce kilkadziesiąt ciosów nożem. Postawiono mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem swojej matki - zastępczyni prokuratora okręgowego w Krakowie Anny J.

 

W śledztwie podejrzany nie odniósł się do tego zarzutu. Dla dobra wymiaru sprawiedliwości śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Z opinii biegłych lekarzy wynikało, że oskarżony zdawał sobie sprawę ze swojego działania i mógł zapanować nad swoim postępowaniem.

 

Jak powiedział PAP przed procesem mec. Jan Olszewski, podczas procesu obrona będzie kwestionować stanowisko prokuratury. "Pierwsza kwestia, zdaniem obrony najbardziej kluczowa, to jest stan umysłu klienta i jego kondycja psychiczna. Dla obrony poważne wątpliwości budzi fakt, że opinię psychiatryczną dotyczącą klienta sporządził krakowski Zakład Medycyny Sądowej, z którym przecież ofiara była funkcjonalnie związana jako pełniąca ważne stanowisko w krakowskiej prokuraturze" – powiedział adwokat.

 

"Tak samo zastanawiające dla obrony jest to, dlaczego w tak poważnej sprawie, dotyczącej zabójstwa, wydano opinię bez przeprowadzania obserwacji psychiatrycznej, szczególnie że nasz klient był leczony od wielu lat. I dlatego obrona uważa, że jest bardzo dużo zastrzeżeń natury merytorycznej, jak i metodologicznej co do sporządzonej opinii" – stwierdził mec. Jan Olszewski.

 

Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi kara od 12 do 15 lat pozbawienia wolności, kara 25 lat lub dożywocie.

 

Po zabójstwie krakowska prokuratura podkreślała, że była to tragedia rodzinną i nie ma związku z pełnioną przez ofiarę funkcją i obowiązkami zastępcy prokuratora okręgowego.

 

(PAP)