Hiszpania: Terroryści z Katalonii z rekordową ilością materiału wybuchowego

Łącznie terroryści posiadali 100 kg nadtlenku acetonu, który miał być zdetonowany przy bazylice Sagrada Familia w Barcelonie.

 

Jak poinformowały hiszpańskie media, bazujące na ustaleniach prowadzonego śledztwa, żadna z działających w Europie grup przestępczych znanych policji nie posiadała tak dużo materiału wybuchowego.

 

“Terroryści planowali użyć nadtlenku acetonu, tzw. TATP, podejmując podobne działania jak zamachowcy, którzy wiosną ub.r. dokonali ataków w Brukseli” - przypomniała telewizja TVE24.

 

Hiszpańskie media ujawniły zeznania Mohameda Uliego Szemlala, jednego z członków 12-osobowej grupy terrorystów, która dokonała zamachów 17 i 18 sierpnia w Barcelonie i Cambrils. Przyznał on, że głównym celem ataku miała być barcelońska bazylika Sagrada Familia, przy której terroryści planowali zaparkować trzy pojazdy wypełnione łącznie dwudziestoma workami z TATP; każdy z nich miał zawierać 5 kg materiału wybuchowego.

 

“Siła rażenia byłaby ogromna, zważywszy na posiadanie przez zamachowców 120 butli gazowych. Miały one znaleźć się w pojazdach i zostać zdetonowane wraz z TATP, aby zintensyfikować eksplozję” - ujawnił dziennik “El Periodico”.

 

21-letni Szemlal był jednym z trzech terrorystów, którzy w jednorodzinnym domu w Alcanar, ok. 200 km na południowy zachód od Barcelony, przygotowywali ładunki wybuchowe, które miały być użyte podczas planowanego zamachu w Barcelonie. Akt terroru pokrzyżowała eksplozja TATP, do której doszło 16 sierpnia.

 

W wybuchu w Alcanar, gdzie mieściła się logistyczna baza dżihadystów, zginął szef grupy, pochodzący z Maroka imam Abdelbaki As-Satty oraz inny terrorysta. Szemlal przeżył eksplozję, gdyż był osłonięty przez jedną ze ścian budynku.

 

Niespodziewana eksplozja w siedzibie dżihadystów w Alcanar doprowadziła do zmiany planów terrorystów, którzy zrezygnowali z materiałów wybuchowych i użyli tylko samochodów.

 

17 sierpnia należący do marokańskiej grupy dżihadystów Junes Abujakub staranował furgonetką popularnym deptaku Barcelony Las Ramblas tłum przechodniów. W efekcie zamachu zginęło 15 osób, a około 130 zostało rannych.

 

Kilka godzin później pięciu członków grupy As-Satty'ego w mieście Cambrils koło Tarragony wjechało autem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Jedna z nich zmarła na skutek odniesionych obrażeń. Policja zabiła tam wszystkich zamachowców. (PAP)