Premier Serbii na paradzie Gay Pride

Ulicami centrum Belgradu przeszła w niedzielę klkusetosobowa parada Gay Pride. Dołączyła do niej premier Serbii Ana Brnabić, która nie kryje, że jest lesbijką. Wydarzeniu towarzyszyły zaostrzone środki bezpieczeństwa, podobnie jak w poprzednich latach.
 
 
41-letnia Brnabić jest pierwszym serbskim premierem, biorącym udział w paradzie gejowskiej. Szli w niej także dwaj ministrowie jej rządu oraz burmistrz Belgradu Sinisa Mali.
 
"Rząd Serbii jest dla wszystkich obywateli, zarówno dla większości jak i mniejszości, by pokazać, że szanuje różnorodność" - powiedziała premier przed rozpoczęciem parady, cytowana przez agencję prasową Beta. Uczestnicy przeszli z ogromną tęczową flagą od placu Kwiatów do oddalonego o 1,5 km placu Republiki.
 
Według jednego z organizatorów, Gorana Mileticia, do pilnowana porządku i bezpieczeństwa zmobilizowano ok. 2 tys. policjantów, czyli mniej niż połowę tego, co w roku ubiegłym.
 
W wywiadzie opublikowanym w niedzielę w dzienniku "Politika" szefowa rządu powiedziała o paradzie, że "jeszcze kilka lat temu z trudem można to było sobie wyobrazić. Za kilka lat, będzie normalne mówienie o sprawach, o których dzisiaj nie jesteśmy gotowi wspominać". "Nasze społeczeństwo dokonało w ostatnich latach wielkiego postępu" - dodała Brnabić.
 
Przy okazji parady AFP przypomniała, że według badań blisko 40 proc. serbskiego społeczeństwa uważa homoseksualizm za chorobę. Siedem lat temu nacjonaliści zaatakowali uczestników Gay Pride w Belgradzie i parada była potem zakazana, ale od 2015 roku odbywa się bez incydentów.
 
Siedmiomilionowa Serbia prowadzi obecnie negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. 
 
(PAP)/Superstacja