Dopalacze w cukierkach? 9-latka walczy o życie w szpitalu

Przez dwa dni nie było z nią kontaktu, teraz w stanie ciężkim przebywa w szpitalu w Prokocimiu. Jedyne podejrzenie śledczych, które wciąż zostaje bez potwierdzenia, to że 9-latka najprawdopodobniej zjadła słodycze, w których były substancje o działaniu podobnym do tabletek ecstasy.

 

O tym, że w Dąbrowie Tarnowskiej i jej okolicach pojawiły się niebezpieczne środki, które wyglądem przypominają cukierek w kształcie różowego misia, policja ostrzegała już jakiś czas temu. Dopiero teraz sprawą zajęła się prokuratura.  Słodycze z nimi miały być rozdawane na terenie szkoły.

 

Na razie trwają badania czym dokładnie zatruło się dziecko. Eksperci nie są zgodni. Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych wykluczył dopalacze i amfetaminę. To komplikuje śledztwo, a prokuratorzy zdają się poruszać po omacku. Nie ma mężczyzny, który miał rozdawać dzieciom cukierki, nie ma cukierków, w końcu nie ma nawet zgody co do tego czym zatruła się dziewczynka.