Radziwiłł: Zmiany w opiece zdrowotnej z korzyścią dla pacjentów

Sieć szpitali to szansa na to, że jakość opieki nad pacjentami się poprawi, a ich bezpieczeństwo wzrośnie - powiedział w piątek minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Podkreślił, że szpitale sieciowe dostaną więcej środków.

 

Sieć szpitali zacznie funkcjonować od niedzieli; dotychczas zakwalifikowano do niej ok. 600 placówek. Według szacunków NFZ, poza siecią znalazło się 5 proc. łóżek z placówek, które dotychczas miały kontrakty z NFZ.

 

Minister zapewnił, że sieć szpitali została dobrze przygotowana. "Dla pacjentów to szansa na to, że jakość ich opieki się poprawi, że bezpieczeństwo pacjentów wzrośnie" - powiedział Radziwiłł podczas konferencji w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej (Lubelskie).

 

Podkreślił, że chorzy zgłaszający się na izbę przyjęć, będą mogli liczyć na "lepsze przyjęcie", ponieważ obok izb przyjęć i SOR-ów będą działały punkty nocnej i świątecznej opieki lekarskiej.

 

Radziwiłł zapewnił też, że pacjenci będą mogli liczyć na lepszą, kompleksową opiekę w trakcie pobytu w szpitalu. "Pacjent po szpitalu będzie mógł liczyć na to, że szpital, który się nim zajmuje, po wypisaniu pacjenta do domu będzie nadal sprawował nad nim opiekę w postaci rehabilitacji albo opieki specjalistycznej w poradni przyszpitalnej, która bardzo wielu chorym jest potrzebna do tego, aby kontynuować pozytywny efekt leczenia" - dodał.

 

Minister wskazał też, że szpitale wchodzące do sieci będą w lepszej kondycji finansowej. "Dostaną one około 10 proc. więcej środków w porównaniu z poprzednimi okresami, a zatem nie ma mowy o tym, żebyśmy wprowadzali reformę, nie myśląc o jej sfinansowaniu. Wydaje się, że perspektywa na przyszły rok też jest niezła, chociaż oczywiście ciągle zabiegamy o to, aby finansów w służbie zdrowia było więcej" - powiedział Radziwiłł.

 

Podkreślił, że w najbliższym czasie zakupiony zostanie dodatkowy sprzęt dla szpitali. Wykupionych ma być też więcej świadczeń, na które pacjenci czekają w kolejkach. "Będziemy starali się jeszcze w tym roku zapłacić dużą część nadwykonań, a zatem wzmocnimy pozycję finansową szpitali. Wszystko to pozwala myśleć z optymizmem o tym, jak służba zdrowia wkroczy w następny rok" - powiedział.

 

Radziwiłł zaznaczył, że w służbie zdrowia najważniejsi są pacjenci i to dla nich, a "nie dla profesjonalistów medycznych, nie dla lekarzy, nie dla dyrektorów, nie dla właścicieli różnego rodzaju placówek biznesowych w służbie zdrowia" wprowadzane są zmiany.

 

Minister wskazywał, że nowe rozwiązanie w zakresie nocnej i świątecznej opieki pacjentów ma obniżyć napór na izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe.

 

"Sytuacja pacjentów na izbach przyjęć, Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych w całej Polsce jest dramatyczna. Tłumy ludzi konkurujących między sobą, ciężko chorzy, bardzo poważnie cierpiący pacjenci (...) często nie mogą się przebić przez tłum ludzi, którzy przyszli do szpitala, dlatego, że to jest placówka całodobowa i tutaj poszukują pomocy w sytuacji nagłego przeziębienia, skończenia się leków w przewlekłej chorobie" - mówił minister.

 

Podkreślił, że "ta sytuacja musi się zmienić". "Zmieniamy ją, ta zmiana polega na tym żeby w SOR, w izbie przyjęć byli tylko ciężko chorzy, a ci lżej chorzy muszą znaleźć jakieś inne miejsce" - dodał szef resortu zdrowia.

 

Wskazał, że pacjenci z lżejszymi schorzeniami powinni szukać pomocy w podstawowej opiece zdrowotnej, u swojego lekarza rodzinnego czy pielęgniarki rodzinnej. "Mamy nadzieję, że w wyniku zmian, które planujemy, które niedługo już wprowadzimy, coraz więcej pacjentów da się przekonać do tego, żeby starać się odwiedzać swoją przychodnię podstawowej opieki zdrowotnej" – dodał.

 

Minister podkreślił, że nocna i świąteczna pomoc lekarska jest rozwiązaniem rezerwowym. "Nocna i świąteczna pomoc lekarska będzie zorganizowana tam, gdzie jest potrzebna, aczkolwiek główny ciężar pacjentów lżej chorych to jest podstawowa opieka zdrowotna" - oświadczył Radziwiłł.

 

"Mam nadzieję, że zmiany, które przygotowujemy doprowadzą do tego, że potrzeba udzielania świadczeń w godzinach niestandardowych, w nocy, w święto, będzie nieco mniejsza. Dlatego, że zespoły POZ będą bliżej swoich podopiecznych, a ci podopieczni będą bardziej przekonani o tym, że stały kontakt ze swoim lekarzem i pielęgniarką ma swoją wartość" - dodał.

 

(PAP)/Superstacja

 

autor: Olga Zakolska, Krzysztof Markowski, Paweł Żebrowski, Zbigniew Kopeć

 

edytor: Joanna Balcer