Czwarty dzień protestu rezydentów

Czwarty dzień protestu rezydentów
fot. PAP/Paweł Supernak

Od poniedziałku lekarze prowadzą protest głodowy w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Głodówkę prowadzi ok. 20-30 osób; kilku rezydentów przerwało tę formę protestu ze względu na stan zdrowia, na głodówkę decydują się jednak kolejni medycy.

 
"Te osoby są już zmęczone, osłabione, czują się gorzej. Ale dzielnie walczą dalej, część z nich zgłasza, że będzie protestować do skutku, mocno wierzą w to, że uda się wywalczyć dobrą zmianę w ochronie zdrowia i zwiększyć na nią nakłady" – powiedziała w czwartek PAP rzeczniczka Porozumienia Rezydentów OZZL Joanna Matecka.
 
Na piątek lub sobotę rezydenci planują pikietę przed siedzibą resortu zdrowia, by wesprzeć w ten sposób prowadzących głodówkę.
 
We wtorek lekarze zaapelowali o spotkanie z premier Beatą Szydło, wicepremierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Tego samego dnia głodujących odwiedził minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, a dzień później odbyły się rozmowy ministra z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów OZZL. Uczestniczył w nich także zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot.
 
Podczas rozmów Radziwiłł zaproponował, by dodatek 1,2 tys. zł do wynagrodzenia objął lekarzy rozpoczynających rezydenturę na trzech kolejnych specjalizacjach, poza sześcioma wskazanymi w przedstawionym tydzień wcześniej projekcie rozporządzenia. Rezydenci odrzucili tę propozycję. Ich zdaniem "wzrost wynagrodzenia lekarzy rozpoczynających specjalizację, a nie tych, którzy ją kontynuują, jest sprzeczny z zasadami solidaryzmu społecznego i tworzy brak zaufania do państwa jako uczciwego regulatora".
 
Protestujący podkreślają, że ich głównym postulatem jest wzrost finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń. Lekarzy wspierają przedstawiciele innych zawodów zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych, m.in. fizjoterapeuci, psychologowie i ratownicy.
 
Rezydenci zorganizowali też akcję oddawania krwi pod hasłem "Niech poleje się krew". Krwiodawcom przysługuje dzień wolny od pracy, z którego protestujący korzystali. Według danych MZ w poniedziałek do punktów krwiodawstwa zgłosiło się 552 rezydentów, 410 z nich oddało krew.
 
Radziwiłł zapewniał, że nakłady na służbę zdrowia stale rosną, a w 2017 r. zostanie na ten cel przeznaczone prawdopodobnie 4,73 proc. PKB. "To jest sytuacja absolutnie niespotykana w przeszłości" – podkreślał w środę. W czwartek w radiowej Jedynce powiedział, że postulat rezydentów o zwiększaniu nakładów na ochronę zdrowia jest słuszny i rząd go stopniowo realizuje.
 
W MZ trwają prace nad projektem ustawy gwarantującej systematyczny wzrost finansowania ochrony zdrowia, tak by w 2025 r. osiągnął on poziom 6 proc. PKB.
 
Resort zwraca uwagę, że od 2015 r. nakłady na wynagrodzenia rezydentów i stażystów wzrosły, w 2018 r. mają one osiągnąć prawie 1,2 mld zł. Rezydenci będą otrzymywali wyższe pensje zgodnie z obowiązującą od sierpnia ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w służbie zdrowia. Resort proponuje też dodatkowe 1,2 tys. zł dla osób, które rozpoczną rezydenturę na wskazanych przez MZ specjalizacjach, w których brakuje lekarzy.
 
(PAP)
 
autor: Olga Zakolska
 
edytor: Agata Szczepańska