Oskarżony o pedofilię kardynał przed sądem - ale przesłuchają go dopiero w przyszłym roku

76-letni kardynał Pell, bliski współpracownik papieża Franciszka, urlopowany przez niego na czas procesu, jest najwyższym rangą dostojnikiem kościelnym, któremu postawiono takie zarzuty i wytoczono proces karny.

 

Hierarcha, który nie musiał uczestniczyć w piątkowej rozprawie, przybył mimo to do sądu w eskorcie policji. Przed gmachem sądu zgromadzili się dziennikarze, a także tłum osób zarówno wspierających kardynała, jak i jego przeciwników. Agencja Associated Press pisze, że kardynał Pell nie reagował na szydercze okrzyki.

 

Trwająca 20 minut rozprawa była poświęcona planowaniu pierwszych przesłuchań, które mają rozpocząć się 5 marca i zdecydować o tym, czy jest dość dowodów, żeby kardynał był sądzony. Na przesłuchania ma zostać wezwanych około 50 świadków; przesłuchania mają potrwać około miesiąca.

 

Pierwsze wstępne posiedzenie sądu odbyło się w lipcu br.

 

Kardynał zapewnia o swojej niewinności i odrzuca wszystkie oskarżenia. Ich szczegółów jednak nie ujawniono. Wiadomo jedynie, że zarzuty dotyczą wielu czynów, o które oskarża dostojnika grupa osób.

 

Pod koniec czerwca kardynał Pell powiedział na konferencji prasowej w Watykanie, że padł ofiarą "nieustannej zaciekłości".

 

(PAP)