Bieg z żonami na plecach - tylko dla prawdziwych twardzieli

Niełatwo jest udźwignąć słodki ciężar małżeństwa. Przekonali się o tym uczestnicy corocznego wyścigu z żoną na plecach w amerykańskim stanie Maine.

 

Zasady są proste. Zawodnik bierze żonę na plecy i biegnie, pokonując przeszkody. Taka pozycja, choć dziwaczna, jest najwygodniejsza i najmniej obciążająca.

 

Nagrodą był czek na 630 dolarów i zapas piwa. Zwycięska para wygrała również wycieczkę do Finlandii, gdzie może wziąć udział w Mistrzostwach Świata w tej dyscyplinie.