Pierwsza dama ma dość? Agata Kornhauser-Duda chce wrócić do Krakowa

Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda ma dość swojej roli, występów publicznych i Warszawy. Tak twierdzi dziennik Polska The Times, który sugeruje, że żona prezydenta Andrzeja Dudy opuści Pałac Prezydencki za niespełna trzy lata. Niezależnie od wyniku wyborów.

 

Agata Kornhauser-Duda była tajną bronią PiS w kampanii wyborczej i przyczyniła się do pokonania prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jako prezydentowa skupiła się jednak na wspieraniu akcji charytatywnych. Nie wypowiada się na tematy polityczne.

 

Tymczasem opozycja ma złe Agacie Kornhauser-Dudzie, że nie broni kobiet przed PiS-em, który chciał zaostrzyć przepisy antyaborcyjne, choć to obiecywała.

 

Opozycja nie wyklucza, że pierwsza dama milczy, bo ma zupełnie inne poglądy niż jej mąż i partia, z której się wywodzi. Gdyby podzieliła się nimi z opinią publiczną, mogłaby sprawić kłopot prezydentowi Dudzie. Tak stało się po wywiadzie brata Kornhauser-Dudy, który wyznał, że jest rozczarowany prezydenturą szwagra. Żartują z tego satyrycy.

 

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Agata Kornhauser-Duda tęskni za swoją pracą nauczycielki niemieckiego. Podobno wolałaby kontakt z dziećmi niż oficjalne spotkania, choć wypada na nich bardzo dobrze. Podczas ostatniej wizyty Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych o jego nieobecną tam żonę miała pytać Melania Trump, która polubiła polską prezydentową.