Cztery lata mieszkała ze zwłokami. Dlaczego dramat 75-latki trwał tak długo?

Cztery lata pod jednym dachem ze zwłokami zmarłego przyjaciela. Gdyby nie przypadek, o rozgrywającym się tu dramacie nikt by się nie dowiedział.Ciało mężczyzny przez cały ten czas leżało na kanapie przykryte jedynie stertą pościeli. Choć część sąsiadów wciąż nie może wyjść z szoku, jak zapewniają nie mieli pojęcia o tym, co działo się za drzwiami. 

 

75-latka nie była podopieczną Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, nigdy nie sprawiała też problemów administracji. Dlatego, jak tłumaczą urzędnicy nie było powodów do żadnej interwencji. Skąd taka reakcja? Zdaniem ekspertów to stan lękowy, na który często odpowiedzią u osób starszych jest bezradność.