Los Angeles uczciło ofiary strzelaniny w Las Vegas

Na 11 minut zgaszono światła ku czci ofiar, które zginęły w strzelaninie, do której doszło tydzień temu w Las Vegas. Bulwar Las Vegas Strip pociemniał 5 minut po godzinie 22. O tej porze 64-letni Stephen Paddock zaczął strzelać do uczestników festiwalu muzyki country.

 

Na fasadach hoteli i kasyn pojawił się napis: "Gdy świat spowija mrok, Las Vegas lśni."

 

Prowadzącym dochodzenie w sprawie masakry wciąć nie udało się ustalić, jakie były motywy drobiazgowo zaplanowanej zbrodni. Paddock zabił 58 osób a ponad 500 ranił. Popełnił samobójstwo, kiedy policjanci zaczęli forsować drzwi jego apartamentu hotelowego.