Minister zdrowia wystąpił z Naczelnej Rady Lekarskiej

To sytuacja dla nas wyjątkowo przykra - powiedział w poniedziałek prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz, odnosząc się rezygnacji ministra zdrowia z członkostwa w NRL. Rada, popierając protest rezydentów, nie występuje przeciwko rządowi - zapewnił.
 
W poniedziałek minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zrezygnował z członkostwa w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Radziwiłł przez blisko dekadę (od 2001 r. do 2010 r.) był prezesem NRL, później pełnił też funkcje wiceprezesa i sekretarza.
 
"To sytuacja dla nas wyjątkowo przykra, gdyż pan minister był przez wiele lat związany z samorządem lekarskim" – komentował decyzję ministra Hamankiewicz. "Samorząd lekarski, jak wiele innych organizacji, popiera postulaty protestujących lekarzy. Pan minister popadł w pewnego rodzaju konflikt, będąc popierającym postulaty, a jednocześnie tym, który z drugiej strony musi negocjować" - powiedział.
 
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, w liście do szefa NRL podkreślił, że "z niezrozumieniem" odbiera jego prośbę do międzynarodowych organizacji lekarskich, aby wywarły presję na polski rząd ws. rozmów z protestującymi lekarzami rezydentami.
 
W miniony czwartek Prezydium NRL zwróciło się do Światowego Stowarzyszenia Lekarzy (WMA - World Medical Association) z prośbą o wyrażenie solidarności z protestującymi lekarzami. W efekcie WMA podjęła rezolucję, w której wskazała, że "z poważnym zaniepokojeniem" przyjmuje do wiadomości spór pomiędzy rezydentami a rządem.
 
"Apelujemy do Prezes Rady Ministrów, aby włączyła się do negocjacji w celu wypracowania możliwych do zaakceptowania rozwiązań chroniących życie lekarzy rezydentów, zwłaszcza tych, którzy uczestniczą w strajku głodowym, jak również prowadzących do poprawy finansowania świadczeń zdrowotnych dla całego społeczeństwa" - czytamy w rezolucji.
 
Odnosząc się do swojego wystąpienia do WMZ, Hamankiewicz podkreślił, że NRL "nigdy nie występowała przeciwko któremukolwiek rządowi, w szczególności rządowi premier Beaty Szydło". "Dyskutujemy tylko i wyłącznie w obrębie świata lekarskiego i nie jest to sytuacja nowa" – dodał. Wskazał, że Radzie zależało na międzynarodowej opinii na temat trwającego w Polsce protestu.
 
W swoim piśmie Radziwiłł wskazywał, że rząd premier Szydło przeprowadził już wiele zmian oczekiwanych także przez samorząd lekarski. Komentując te słowa, Hamankiewicz przyznał: "Nie sposób się nie zgodzić, że wiele oczekiwanych przez nas zmian dokonano. Tym najważniejszym dla nas jest przywrócenie stażu podyplomowego dla lekarzy i lekarzy dentystów, i tu w pełni się zgadzam".
 
Wskazał też m.in., że zwiększono nabór na studia lekarskie i przypomniał, że Radziwiłł uregulował kwestię zaległości finansowych ministerstwa wobec izb lekarskich.
 
Hamankiewicz komentował też ustawę regulującą minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych. "Sam fakt, że zaistniała myśl o minimalnych wynagrodzeniach dla nas jest bardzo pozytywnym sygnałem, tym niemniej nie sposób się zgodzić z poziomem, jaki został określony" - powiedział.
 
Poinformował też, że zgłaszał ministrowi problemy z działaniem Systemu Monitorowania Kształcenia. "Zwracam się do pana ministra, by jednak na okres przejściowy pozwolić, by składać aplikację o rozpoczęcie rezydentury w formie papierowej" - powiedział.
 
Szef NRL podkreślał konieczność zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. "Przy takim procencie PKB naprawdę nie da się prowadzić rozsądnie ochrony zdrowia w Polsce, przy założeniu, że nie dookreśla się zakresu świadczeń medycznych, które chcemy udzielać" - ocenił.
 
Poinformował, że samorząd lekarski weźmie udział w pracach powołanego przez MZ zespołu ds. systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych i sposobu ich wynagradzania. Pierwsze spotkanie zespołu zaplanowano na piątek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie o godz. 10.
 
(PAP)/Superstacja
 
autorzy: Olga Zakolska, Katarzyna Lechowicz-Dyl
 
edytorzy: Anna Małecka