Kolejny loch Josefa Fritzla. Tu zwyrodnialec chciał dręczyć swoje ofiary

Wstrząsające odkrycie w pensjonacie, który niegdyś należał do Josefa Fritzla i jego żony. Pracownicy budowlani znaleźli ukryte pomieszczenie. Najprawdopodobniej gwałciciel budował tam loch, w którym mógłby więzić swoje ofiary.

 

Budowlańcy odkryli pokój podczas prac remontowych. Zdziwiły ich tajemnicze drewniane schody, ukryte za improwizowaną ścianą.

 

Małżeństwo Fritzlów prowadziło gospodę niedaleko Salzburga do 1996 roku. Później przeniosło się do Amstetten. To właśnie w domu w tej miejscowości Josef Fritzl więził i gwałcił własną córkę przez prawie ćwierć wieku. W tym czasie na świat przyszło na świat siedmioro ich dzieci. Jedno z nich zmarło przy porodzie. Trójkę, razem ze swoją córką, więził w piwnicy. Pozostałą trójkę wychowywał razem z żoną, której wmówił, że porzuciła je ich córka, która uciekła do sekty religijnej.

 

Tragiczne losy młodej kobiety wyszły na jaw w 2008 roku. Rok później sąd skazał Josepha Fritzla na dożywocie za zabójstwo, gwałty, niewolnictwo i czyny kazirodcze.