Burzliwa powtórka wyborów w Kenii. 4 osoby zginęły w starciach opozycji z policją

Ponad 6 milionów kenijczyków głosowało w powtórnych wyborach prezydenckich w Kenii, co oznacza, że frekwencja wyniosła tylko trzydzieści cztery i pół procent. W unieważnionych przez Sąd Najwyższy sierpniowych wyborach głosy oddało aż osiemdziesiąt procent uprawnionych.

 

Największe szanse na zwycięstwo w głosowaniu miał dotychczasowy szef państwa Uhuru Kenyatta. W wyborach startowało sześciu kandydatów. Nie było wśród nich lidera opozycji, 72-letniego Raili Odingi, który wycofał się z ponownego startu i wezwał zwolenników do bojkotu głosowania oraz do demonstracji.

 

Mimo apeli o spokój w wielu bastionach opozycji doszło do starć, podczas których zginęły co najmniej cztery osoby, a około dwudziestu zostało rannych.

 

Powtórzenie wyborów zarządzono, gdy Sąd Najwyższy nieoczekiwanie unieważnił zwycięstwo Kenyatty w głosowaniu, orzekając, że komisja wyborcza nie przestrzegała odpowiednich procedur.