Niemcy też walczą z silnym wiatrem - podtopienia, połamane drzewa, unieruchomione pociągi

Niemiecka kolej zawiesiła do odwołania kursowanie pociągów w północnej i centralnej części Niemiec. Decyzja dotyczy m.in. graniczących z Polską Saksonii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego.

 

W kilku miastach, w tym w Dortmundzie, podstawiono specjalne pociągi, w których pasażerowie mogą przeczekać burze do czasu ponownego uruchomienia połączeń.

 

Jak podał "Der Spiegel", do miast, które najbardziej ucierpiały wskutek wichury, należy Hamburg. Silny wiatr wyrywał drzewa, przewracał rusztowania, zrywał dachy i uszkadzał samochody. Do godzin porannych w niedzielę straż pożarna interweniowała 550 razy. Wywołana przez wichurę fala powodziowa podtopiła część portowego city. Woda zalała trasę Elbschaussee. Ze względu na zagrożenie zamknięto popularny rynek Fischmarkt.

 

W Berlinie w niedzielę rano strażacy interweniowali 100 razy w ciągu trzech godzin. Jak pisze agencja dpa, wiatr zerwał dach z jednego z domów mieszkalnych. W dwóch miejscach wichura przewróciła rusztowania, ciężko raniąc przechodnia.

 

 

Z Berlina Jacek Lepiarz

 

(PAP)