Ekoszczoteczka do zębów bez prądu. Energię czerpie... z ruchów ręki

Do zasilania tej elektrycznej szczoteczki do zębów nie potrzeba ani baterii, ani prądu z domowego gniazdka. Wystarczy regularnie i dokładnie myć zęby.

 

W obudowie szczoteczki mieści się mechanizm magazynowania energii kinetycznej, pochodzącej z ruchów dłoni. Po nałożeniu pasty, wystarczy dwa razy energicznie zakręcić urządzeniem i włączyć przycisk start. Naturalnej energii powinno wystarczyć do umycia zębów.

 

Twórcy szczoteczki chwalą się przede wszystkim brakiem kabli i problemów z wymianą baterii, ale równie mocno podkreślają dbałość o środowisko. Urządzenie nie tylko nie wymaga trujących akumulatorów, ale samo w sobie jest bardzo ekologicznie - głowice myjące są biodegradowalne, zaś obudowa nadaje się do recyklingu. Do tego jest wygodne w codziennym użyciu, jak i podróży.

 

Twórcy ekologicznej szczoteczki zbierają pieniądze na rozwój swojego produktu, a jego sprzedaż chcą rozpocząć pod koniec przyszłego roku. Cena nie będzie jednak niska - wyniesie w przeliczeniu ponad czterysta złotych.