Hiszpania: Madryt wycofuje siły policyjne z Katalonii

Hiszpania: Madryt wycofuje siły policyjne z Katalonii
PAP/EPA/ALBERTO ESTEVEZ

Media przypominają, że Madryt od września sukcesywnie kierował do Katalonii dodatkowe siły policji oraz Gwardii Cywilnej (Guardia Civil). Ich zadaniem było nie tylko konfiskowanie kart do głosowania i innych materiałów wyborczych, ale też prowadzenie rewizji w budynkach katalońskich instytucji, w tym miejscowego rządu, tzw. Generalitatu.

 

Wydawany w Barcelonie dziennik “La Vanguardia” przypomniał, że hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych nigdy dokładnie nie podało, ilu funkcjonariuszy wysłano do Katalonii. Gazeta twierdzi, że łącznie było ich około 6 tys.

 

Rozpoczęte już wycofywanie funkcjonariuszy wynika z kilku powodów, m.in. z odwołania rządu Carlesa Puigdemonta i proniepodległościowych urzędników, a także licznych skarg hiszpańskich policjantów na warunki pobytu w Katalonii, m.in. ciasne pokoje i marne jedzenie.

 

Pochodzący niemal ze wszystkich regionów Hiszpanii funkcjonariusze zostali zakwaterowani w hotelach w kilku katalońskich kurortach, a także na wypożyczonych przez rząd Rajoya trzech statkach wycieczkowych, cumujących w portach w Barcelonie i Tarragonie.

 

“Wszystkie hiszpańskie siły przebywać będą w Katalonii w ramach operacji +Kopernik+ co najmniej do 21 grudnia, czyli do dnia, kiedy odbędą się tam wybory do regionalnego parlamentu. Istnieje jednak opcja wydłużenia terminu akcji” - napisała “La Vanguardia”.

 

W trakcie odbywającego się 1 października nieuznawanego przez Madryt referendum niepodległościowego w Katalonii doszło do licznych przypadków użycia siły przez funkcjonariuszy hiszpańskiej policji oraz żandarmerii.

 

Według służb medycznych Katalonii w starciach ze służbami porządkowymi podczas referendum ucierpiało blisko 900 osób. Rząd centralny uznał tę liczbę za zawyżoną, zaznaczając, że “funkcjonariusze stosowali siłę tylko w ostateczności”.

 

Tymczasem władze policji Katalonii, tzw. Mossos d'Esquadra, ujawniły 5 października, że otrzymały łącznie 533 zgłoszenia w sprawie brutalnych interwencji hiszpańskich funkcjonariuszy podczas plebiscytu. Każde z doniesień na służby porządkowe, wysłane przez Madryt, miało według Mossos d'Esquadra związek z przypadkami zranienia obywateli.

 

12 października pozarządowa organizacja monitorująca przestrzeganie praw człowieka na świecie Human Rights Watch (HRW) opublikowała raport na temat referendum w Katalonii. Wynika z niego, że podczas plebiscytu hiszpańskie służby używały środków przymusu bezpośredniego w sposób przesadny.

 

28 października rząd Rajoya opublikował przepisy ograniczające autonomię Katalonii w następstwie dążeń władz regionu do ogłoszenia niepodległości. Madryt odwołał rząd Carlesa Puigdemonta i ogłosił przedterminowe wybory do lokalnego parlamentu.

 

(PAP)