Marsz Niepodległości tej jesieni pod hasłem "My chcemy Boga"

Uczestnicy marszu mają ze sobą transparenty m.in. z napisami: "My chcemy Boga", "Lwów i Wilno pamiętamy!"; z wizerunkiem Jezusa i apelem: "Króluj nam Chryste". Mają także flagi z emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny", trzymają też transparent z namalowaną twarzą Romana Dmowskiego. W tłumie powiewają tysiące biało-czerwonych flag.
 
Przy dźwiękach bębnów uczestnicy skandują: "Cześć i chwała bohaterom", "Duma, duma, narodowa duma!". Wznoszone są także okrzyki: "Bóg, Honor, Ojczyzna", "My chcemy Boga", "Wolność, równość, sprawiedliwość", "Polska katolicka, nie laicka", "Cześć i chwała bohaterom, biało-czerwone barwy niezwyciężone". Wśród uczestników są też młodzi ludzi w kominiarkach na głowach. Odpalane race, świece dymne i petardy.
 
Uczestnicy marszu zwrócili uwagę na tęczową flagę, wywieszoną w oknie jednego z mijanych przez pochód budynków - krzyczeli, by ją zdjąć.
 
Policja podjęła interwencję wobec grupy kontrmanifestantów w okolicy ronda de Gaulle'a. "Policja podjęła interwencję wobec ok. 20 osób, które naruszyły przepisy prawa o zgromadzeniach. Zostali oni doprowadzeni do jednej z pobliskich komend, będą wobec nich prowadzone czynności związane z przepisami o naruszeniu ustawy o zgromadzeniach i propagowania faszyzmu" - poinformował PAP rzecznik Komendy Stołecznej Policji komisarz Sylwester Marczak.
 
Kontrmanifestację zorganizowali Obywatele RP, którzy w komunikacie przekazanym PAP poinformowali, że zostali zatrzymani przez policję w związku z pikietą przy trasie Marszu Niepodległości i przebywają na komendzie na ulicy Dzielnej.
 
"Należy pokreślić, że policja dokonała interwencji bezprawnie. Interwencji dokonano w związku z rzekomym +zakłócaniem zgromadzenia cyklicznego+, tyle, że tzw. Marsz Niepodległości jeszcze się nie zaczął, zaczął się o godz. 15, a policja dokonała interwencji o 14.40. Obywatele RP nie przebywali na trasie marszu" - podkreślili Obywatele RP.
 
Jak przekazali, obecnie na komendzie przebywa około 40-50 osób. "Policja nie podaje podstawy zatrzymania, a nawet twierdzi, że nie jest to zatrzymanie, jednak z komendy nikogo nie wypuszcza. Pod komendą zaczyna się zbierać pikieta wspierająca osoby "nie zatrzymane" - podali Obywatele RP.
 
(PAP)
 
autorzy: Norbert Nowotnik, Marcin Przybylski, Paweł Dembowski, Krzysztof Markowski, Karolina Kropiwiec, Karol Kostrzewa