Wymiana żarówek w żyrandolu pamiętającym prapremierę "Wesela" Wyspiańskiego

„Ten żyrandol wisi w teatrze od czasu jego powstania, czyli od 1893 r. Ten żyrandol widział więc wszystko. Jest tak piękny, że chciałem, by wszyscy mogli go zobaczyć” – powiedział w niedzielę PAP dyrektor Teatru Krzysztof Głuchowski.
 
Jak wyjaśnił, żarówki są zmieniane co dwa, trzy lata, jednak jeszcze nigdy zmiany tej nie dokonano publicznie. A wymiana jest rzeczą niełatwą i niekrótką.
 
Żyrandol w Teatrze im. J. Słowackiego waży 800 kg, ma średnicę 3,5 m.
 
Na wymianę 124 żarówek potrzebnych jest kilka godzin. Opuszczanie żyrandola trwało w niedzielę ok. półtorej godziny, czyszczenie obiektu i wymiana żarówek – ok. trzech godzin, ponowne wciąganie żyrandola pod sufit ok. półtorej godziny.
 
W wymianę zaangażowali się harcerze ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, którzy też ufundowali nowe żarówki. Wcześniej teatr kupował żarówki za własne środki. Harcerze symbolicznie pomogli pracownikom teatru w wymianie i umieścili na żyrandolu liścik, informujący o ich udziale w akcji.
 
„Zdecydowaliśmy się na to, ponieważ chcemy wyrazić swoją wdzięczność Teatrowi Słowackiego za gościnę, z jaką nas przyjął w październiku” – powiedziała PAP harcmistrzyni Urszula Kret.
 
Jak wyjaśniła, w ubiegłym miesiącu do Krakowa przyjechali harcerze z całej Polski, aby przygotowywać program obchodów na 100-lecie polskiej niepodległości. Harcerze zwiedzali Kraków, brali udział w debatach historycznych. Zwieńczeniem ich pobytu w grodzie Kraka była wizyta w Teatrze Słowackiego, zwiedzenie tej instytucji i udział w specjalnie przygotowanym dla harcerzy spektaklu patriotycznym.
 
(PAP)
 
autor: Beata Kołodziej
 
edytor: Olga Zakolska