Balony giganty na Paradzie Dziękczynienia w Nowym Jorku

Według szacunków przemarszowi przyglądały się blisko trzy miliony ludzi. Nie odstraszyła ich stosunkowo niska temperatura - ok. 3 st. Celsjusza - ani pamięć o niedawnym ataku terrorystycznym, w którym w Halloween zginęło na Manhattanie osiem osób.
 
Władze uspokajały, że nie ma żadnych konkretnych sygnałów o potencjalnym zagrożeniu, i zapewniały, że są przygotowane do ochrony uczestników wydarzenia.
 
W przeddzień parady, podczas przyciągającej wielu nowojorczyków ceremonii nadmuchiwania balonów, burmistrz Bill de Blasio mówił, że dzięki wysiłkom policji parada z roku na rok jest coraz bezpieczniejsza.
 
W czwartek w tłumie pojawili się policjanci m.in. z 14 specjalnie szkolonymi przez półtora roku labradorami retrieverami. Lepiej niż inne psy są one zdolne do wykrywania materiałów wybuchowych, także w poruszających się celach i w dużych zgromadzeniach ludzi.
 
Bezpieczeństwa strzegli funkcjonariusze z bronią szturmową i przenośnymi wykrywaczami promieniowania oraz strzelcy wyborowi na dachach. Trasę przemarszu blokowały ciężarówki sanitarne wypełnione piaskiem.
 
"W tej paradzie wspaniałe jest to, że zapewnia coś każdemu. Niezależnie od tego, czy jesteś przedszkolakiem - wielkim fanem Psiego Patrolu, czy dorosłym – wielkim fanem Charliego Browna, mamy coś dla każdego” – wskazał rzecznik parady Orlando Veras.
 
Główną atrakcją widowiska były gigantyczne, szybujące ponad uczestnikami parady balony. Niektóre unosiły się na wysokość kilkunastu metrów. Przedstawiały bohaterów z bajek, filmów, książek i inne znane postacie.
 
Spośród rydwanów wyróżniał się mieniący się wszystkimi barwami jesieni świąteczny indyk, nad którym unosiły się dwie ogromne dynie. Była też m.in. replika wykutych w granitowej skale Mount Rushmore czterech amerykańskich prezydentów, symbolizujące Nowy Jork Big Apple (Wielkie Jabłko) oraz Święty Mikołaj w saniach ciągniętych przez renifery.
 
„Jestem tutaj już pewnie po raz dwunasty. Chociaż parada w zasadzie niewiele się zmienia, z przyjemnością tu przyjeżdżam niezależnie od pogody” – powiedział PAP Charles z Connecticut.
 
Widowisko urozmaicali rozbawiający zgromadzonych klowni, a także orkiestry szkół średnich i uczelni z całego kraju, nowojorskiej policji oraz amerykańskich sił powietrznych.
 
Widowisko uświetnili liczni wykonawcy i tancerze.
 
Organizatorem parady, która maszerowała od Central Parku po Herald Square, jest Macy’s, który reklamuje się jako największy dom handlowy na świecie.
 
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski 
 
(PAP)