Jacht polskich żeglarzy odnaleziony. Trwają poszukiwania mężczyzny, który wypadł za burtę

To miała być ich podróż życia, podróż dookoła świata. Kłopoty zaczęły się gdy 74-letni Stanisław i jego żona Elżbieta wypłynęli z Wysp Kanaryjskich w kierunku Barbadosu na Karaibach.

 

W czwartek rodzina odebrała dramatyczny telefon. Wówczas wiedzieli, że coś jest nie tak. Dopiero po trzech dniach udało się nawiązać kolejne połączenie satelitarne. Matka skontaktowała się z córką i przekazała, że ojciec wypadł za burtę.

 

Jak wynika z relacji rodziny. Gdy 74-latek znalazł się w wodzie, krzyczał do żony by ta zawróciła. Kobieta nie potrafiła tego zrobić, rzuciła mu jedynie koło ratunkowe. Nie ma jednak pewności, czy udało mu się je złapać.