"Nie mam nic na sumieniu". Doda nie przyznaje się do zarzutów

Dorota Rabczewska udzieliła pierwszego wywiadu od czasu zatrzymania i postawienia jej zarzutów. Piosenkarka do niczego się nie przyznaje i jak mówi "nie ma nic na sumieniu i śpi spokojnie"

 

Do sprawy pomiędzy nią a Emilem Haidarem, piosenkarka odnosi się z dystansem. Twierdzi, że jest to dla niej sytuacja całkowicie abstrakcyjna i czeka na rozwiązanie sprawy w sądzie.

 

Doda w wywiadzie odniosła się do zatrzymania przez policję. Stwierdziła, że nie miała żadnego powodu by stawiać opór, a policjanci byli bardzo mili i zachowywali się wobec niej całkiem normalnie.