W sejmie awantura o sądy; kolejne poprawki i płomienne mowy

„Dzisiejszy dzień ma szczególne znaczenie” – mówił Bodnar. „Bez niezależnych sądów trudno jest mówić o przestrzeganiu praw i wolności obywatelskich” – oświadczył.
 
Zwrócił uwagę, że już 1,5 roku temu mówił w Trybunale Konstytucyjnym, iż zmienia się ustrój państwa, a ustawy naruszają zasady trójpodziału władz. „Na naszych oczach zmienia się ustrój państwa tylko i wyłącznie mocą ustaw, a nie mocą zmiany konstytucji – dodał RPO.
 
Oświadczył, że reforma sądownictwa jest konieczna, ale – jak podkreślił – „nie zaczynająca się od niszczenia dorobku 100-lecia SN oraz największych tradycji naszej państwowości”.
 
Jak zauważył, można obniżyć wiek sędziów do 65. roku życia, ale nie wobec tych, którzy aktualnie orzekają. Uznał, że skrócenie kadencji I prezes SN oznaczałoby wyrok Trybunału w Strasburgu ze skargi Małgorzaty Gersdorf przeciw Polsce.
 
Bodnar zaznaczył, że planowana w projekcie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN będzie orzekać ws. koncesji RTV, energetyki, telekomunikacji, ale przed wszystkim – ważności wyborów. Dodał, że dziś zajmuje się tym Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Zwrócił uwagę, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej zostanie zbudowana całkowicie od nowa i nie będzie w niej żadnego dotychczasowego sędziego Izby Pracy.
 
RPO podkreślił, że nadzwyczajnym rzecznikiem dyscyplinarnym wobec sędziego może być prokurator, co – jak zauważył – samo w sobie zagraża niezależności sędziowskiej.
 
Aparat państwa każdego dnia rośnie w siłę, a obywatel jest coraz słabszy – ocenił Bodnar. „Jedyną tarczą ochronną pozostają dla niego sądy” – dodał. Zaznaczył, że obywatel potrzebuje pewności, że będzie mógł się zwrócić o pomoc do sądów. Podkreślił, że sądy muszą być niezależne od polityków – aby decydować np. o aresztach, stosowaniu podsłuchów lub orzekać o ważności wyborów. „Nie mogą się obawiać pomruków władzy” – dodał Bodnar. Na koniec podkreślił - niezależnie od niezawisłości wewnętrznej każdego sędziego - wagę niezawisłości zewnętrznej. „Aby nie ulegali oni pokusom, groźbom, lękom i innym uczuciom, które mogą towarzyszyć wykonywaniu władzy sędziowskiej” – powiedział RPO. „To jest tak, jak z ubezpieczeniami: możemy ufać kierowcy autobusu, że nas dowiezie na miejsce, ale warto jednocześnie się ubezpieczyć” – dodał.
 
Według Bodnara, podporządkowanie SN politykom spowoduje „rozmontowanie gwarancji niezawisłości zewnętrznej; będziemy zdani tylko na niezawisłość wewnętrzną poszczególnych sędziów”. ”Jedynie wolne i niezależne sądy są gwarancją ochrony praw i wolności obywatelskich, wolnych wyborów oraz wolnej Polski; z cała mocą chciałbym to podkreślić” – oświadczył.
 
(PAP)