Uratował królika z kalifornijskiego pożaru

Szybko rozprzestrzeniający się pożar, podsycany silnymi podmuchami wiatru, który od wtorku szaleje na północ od Los Angeles, doprowadził już zniszczenia 439 domów i budynków użyteczności publicznej – podała w czwartek komenda straży pożarnej stanu Kalifornia.
 
"Choć udało się osiągnąć postępy w zwalczaniu żywiołu, pożar wciąż zagraża tysiącom domów" - poinformowały władze stanowe w specjalnym oświadczeniu.
 
Zgodnie z udostępnionymi przez nie danymi, ogień szaleje na obszarze wielkości 466 km kwadratowych w hrabstwie Ventura. Silny wiatr sprawia, że żywioł rozprzestrzenia się stopniowo w kierunku Santa Barbara, Carpinteria i Montecito.
 
Co najmniej jedna osoba zginęła, a dwie osoby w hrabstwie San Diego uległy silnym poparzeniom i trafiły do szpitala. W całym regionie nastąpiły przerwy w dostawie energii elektrycznej.
 
Mieszkańcom z około tysiąca gospodarstw domowych w hrabstwie Ventura w stanie Kalifornia, na północny zachód od Los Angeles, nakazano ewakuację, gdy pożar, który wybuchł w nocy z poniedziałku na wtorek, rozprzestrzenił się - poinformowały lokalne władze na Twitterze.
 
W ramach środków ostrożności ewakuowano również 390 studentów z Thomas Aquinas College - podały władze szkoły na Twitterze.
 
W rezultacie pożaru zginął kierowca, próbujący uciec przed ogniem - poinformował lokalny oddział ABC. Według mediów ponad 150 tys. domów zostało pozbawionych prądu. 
 
(PAP)