Emeryt ukrył dziecko w desce rozdzielczej auta. Próbował przemycić je do Hiszpanii

65-latek wpadł podczas kontroli na hiszpańsko-marokańskiej granicy. Celnik wsadził rękę w szparę w kokpicie i poczuł ciepło ludzkiego ciała. Okazało się, że w środku był chłopiec, który miał problemy z oddychaniem. Śledczy ustalili, że pochodził z Gwinei. Przebył tak tysiące kilometrów. Ostatecznie chłopiec trafił do ośrodka dziecięcego.