Nie żyje słynny amerykański dezerter

Jak sprecyzowały japońskie media, Jenkins zmarł w szpitalu z powodów kardiologicznych. W Japonii osiedlił się ze swą rodziną po tym, jak został wypuszczony z Korei Płn. w 2004 roku.
 
W styczniu 1965 roku Jenkins, który pełnił służbę na granicy między państwami koreańskimi, pewnej nocy nie wrócił z patrolu. USA oskarżyły go o dezercję, ale jego krewni utrzymują, że został porwany z Korei Południowej do Korei Północnej i poddany praniu mózgu. Jenkins zagrał później w kilku północnokoreańskich filmach propagandowych, w których wcielał się w postać amerykańskiego szpiega.
 
Żona Jenkinsa, Japonka Hitomi Soga, jako 20-latka została w 1978 roku uprowadzona przez północnokoreańskie służby specjalne. W Korei Północnej Soga poznała Jenkinsa, który uczył ją angielskiego. Pobrali się w 1980 roku i mieli dwie córki.
 
Jenkins, który w 2004 roku sam oddał się w ręce sądu w amerykańskiej bazie wojskowej Zama w Japonii, tłumaczył się z ucieczki strachem przed wysłaniem na wojnę do Wietnamu. Swoją dezercję nazwał błędem, którym sam skazał się na dziesiątki lat życia w ciężkich warunkach w izolowanym komunistycznym państwie.
 
Jenkins był jednym z czterech amerykańskich żołnierzy, którzy zdezerterowali w latach 60. do Korei Płn., ale był jedynym, którego wypuszczono - pisze BBC News. Pozostali najprawdopodobniej zmarli w Korei Płn. 
 
(PAP)