Tajemnicza śmierć miliarderów w Kanadzie. Ciała odnalazł agent nieruchomości

Kanadyjska policja rozpoczęła śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci założyciela jednej z firm farmaceutycznych Barry'ego Shermana i jego żony. Ciała miliarderów w piwnicy ich luksusowej posiadłości w Toronto znalazł agent nieruchomości. Policja uważa, że "okoliczności śmierci małżeństwa wydają się podejrzane". Detektywi podkreślają jednak, że nic nie wskazuje na to, aby doszło do włamania.

 

Barry Sherman miał 75 lat, a jego żona była o pięć lat młodsza. Mieli czworo dzieci. Mężczyzna swoją firmę farmaceutyczną założył w 1975 roku. Dorobił się na wprowadzeniu na rynek tańszych zamienników leków. Magazyn "Forbes" szacuje fortunę małżeństwa na ponad trzy miliardy dolarów.

 

Ostatnio dom w którym znaleziono ciała miliarderów został przez nich wystawiony na sprzedaż za prawie pięć i pół miliona dolarów. Śmierć małżeństwa wstrząsnęła kanadyjską opinią publiczną. Kondolencje rodzinie złożyli najważniejsi politycy, w tym obecny i były premier kraju.

 

Para przez wiele lat prowadziła działalność charytatywną i przekazywała miliony dolarów na rzecz szpitali, uniwersytetów i organizacji żydowskich.