Mateusz Kijowski otrzyma 32 tysiące złotych. Kontrowersyjna zbiórka pieniędzy trwa

To nie ostateczna kwota, jaką dostanie Kijowski, bowiem zbiórka pieniędzy wciąż trwa. Organizatorzy myślą o powołaniu fundacji, która pozyskiwałaby fundusze na rzecz aktywnych działaczy, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, co Kijowski. On sam w internetowej zrzutce nie widzi nic niewłaściwego. Mimo fali krytyki w rozmowie z Grzegorzem Jankowskim dwa tygodnie temu tak argumentował potrzebę stypendium.

 

32 tysiące złotych to kropla w morzu potrzeb, bowiem długi Kijowskiego sięgają blisko 200-stu tysięcy złotych. Twierdzi, że odkąd został zwolniony z KOD-u, nie może znaleźć pracy.