20 osób śmiertelnie zatruło się czadem od początku października

Bardziej szczegółowe dane przedstawił PAP rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Jak podał, od 1 października do 17 grudnia straż pożarna wyjeżdżała 1331 razy do zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla; 20 osób zmarło, 727 uległo podtruciu. Dla porównania, w okresie od 1 października 2016 r. do 31 marca 2017 r. straż interweniowała 4525 razy, 61 osób zginęło, 2849 wymagało hospitalizacji.
 
Rzecznik PSP podkreślił, że tlenek węgla jest groźny przez cały rok, nie tylko w sezonie grzewczym.
 
"Właściciele i zarządcy budynków często zapominają, że to na nich spoczywa obowiązek zlecenia okresowych przeglądów instalacji i urządzeń, którymi dogrzewamy, a także uszczelnienie przewodów spalinowych i kominowych. Musimy też pamiętać, że naszym obowiązkiem jest udostępnienie mieszkania do dokonania tego przeglądu. Nie wolno nam po takim przeglądzie zasłaniać kratek wentylacyjnych, zalepiając je taśmą, papierem" - mówił Frątczak. Dodał, że do zatrucia przez zakrycie kratek wentylacyjnych może dojść nawet przy sprawnym urządzeniu grzewczym.
 
Tlenek węgla, zwany potocznie czadem jest gazem bezbarwnym i bezwonnym. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną krwinek 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet natychmiastowa śmierć.
 
Objawy zatrucia tlenkiem węgla to: ból i zawroty głowy, duszność, trudności z oddychaniem, senność, nudności. W takiej sytuacji należy natychmiast zapewnić dopływ świeżego powietrza, jak najszybciej wynieść poszkodowaną osobę z pomieszczenia i rozluźnić jej ubranie, wezwać służby ratownicze - pogotowie ratunkowe, straż pożarną, ewentualnie pogotowie gazowe. Jeśli po wyniesieniu na świeże powietrze zaczadzona osoba nie oddycha, należy wykonać sztuczne oddychanie i masaż serca.
 
Prawo budowlane zobowiązuje zarządców i właścicieli obiektów budowlanych, w tym budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku.
 
Z badań zleconych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, których wyniki opublikowano w październiku ubiegłego roku wynika, że 53 proc. respondentów jest przeświadczonych, iż tlenek węgla (czad) można rozpoznać po zapachu, a tylko co piąty badany wskazał, że można go wykryć za pomocą specjalnych czujników.
 
Choć 45 proc. badanych docenia pomocność tych urządzeń w wykrywaniu zagrożenia, tylko 18 proc. miało w domu zamontowane czujki dymu, a 17 proc. czujnik tlenku węgla.
 
 (PAP)
 
autor: Paweł Dembowski