Hakerzy Kima odpowiedzialni za gigantyczny atak. Zainfekowano komputery w 150 krajach

 

"Cyberbezpieczeństwo nie jest proste, ale wciąż obowiązują proste zasady. Odpowiedzialność to jedna, współpraca to kolejna (zasada). W dążeniu do obu, i po dokładnym śledztwie, USA publicznie przypisują dziś masowy cyberatak WannaCry Korei Północnej" - podał WSJ.

 

WannaCry to złośliwe oprogramowanie, które szyfrowało komputery wymuszając zapłatę okupu. Ofiarami ataków na początku bieżącego roku padły szpitale, banki i inne firmy na całym świecie - poinformował Reuters. Ataki dokonywane są na masową skalę.

 

Podczas konferencji Web Summit w Lizbonie w Portugalii, w listopadzie szef Europolu, Rob Wainright zwrócił też uwagę, że największymi zagrożeniami dla infrastruktury krytycznej były w ostatnim czasie ataki z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania szyfrującego, a potem wyłudzającego okup - WannaCry i NotPetya, które miały miejsce w maju i czerwcu tego roku.

 

Według analityków, tego rodzaju ataki mogą skutecznie sparaliżować zarówno wielkie organizacje jak i mniejsze jednostki, uniemożliwiając działanie kluczowych dla państwa sektorów takich jak ochrona zdrowia czy zarządzanie energią.

 

Szkody powodowane przez cyberprzestępczość gwałtownie rosną. Tylko w tym roku straty z tego tytułu sięgają 5 mld dolarów. W 2018 roku cyberataki mają kosztować przedsiębiorstwa już 180 mld, a w 2019 - nawet 2 bln dolarów - przewiduje działająca na rynku zabezpieczeń od 2001 r. rumuńska firma Bitdefender.

 

Samo WannaCry przyniosło straty finansowe w wysokości 8 mld dolarów. Pojedynczy atak na niewielką firmę może ją kosztować nawet 55 tys. dolarów - szacują specjaliści.

 

Za cel cyberprzestępcy najczęściej wybierają instytucje finansowe, które w 2016 roku poniosły szkody w wysokości ponad 16 mln dolarów. Na kolejnych miejscach w zestawieniu sporządzonym przez analityków znalazły się energetyka (14,8 mln dolarów) oraz firmy z branży nowych technologii (11 mln dolarów).

 

(PAP)