Przełom w diagnostyce. Polskie urządzenie podpowie, czy to wirus czy bakteria

Diagnozowanie chorób układu oddechowego dzięki polskiej firmie zmieni się nie do poznania. Flusensor to małe, poręczne i tanie urządzenie opracowane przez Start-up Sens DX. W ciągu zaledwie trzech minut wskazuje, czy chory cierpi z powodu wirusów czy bakterii. Wystarczy niewielką ilość śliny lub wydzieliny z nosa wymieszać w specjalnym płynie i nanieść na małą płytkę. Po chwili na ekranie smartfona lub laptopa pojawi się odpowiedź, czy to grypa czy może zakażenie bakteryjne.

 

Urządzenie powinno być dostępne dla pacjentów w przyszłym roku. Badania można przeprowadzać w przychodni albo w domu. Dzięki wymiennym końcówkom koszt aparatu nie będzie duży, co ma ogromne znaczenie dla diagnostyki.

 

Obecnie rzadko się bowiem zdarza, by lekarze zlecali badania na okoliczność wirusa czy bakterii. Szybkie testy są drogie, a tańsze posiewy wymagają nawet trzech, czterech dni oczekiwania na wynik.

 

Tymczasem lekarze zbyt często omyłkowo przepisuje antybiotyki. Jeśli jest to zakażenie wirusowe, lek nie pomoże, wyrządzając za to ogromne szkody w organizmie. I Coraz częściej z powodu rosnącej odporności, także w Polsce, pojawiają się śmiertelnie groźne superbakterie, na które nie działają już żadne antybiotyki.