Kwaśna atmosfera w Nowoczesnej - partia ma ponad 2 mln długu

Nowoczesna ma trochę ponad 2 mln zł zobowiązań - poinformowała w środę w RMF FM przewodnicząca partii Katarzyna Lubnauer, pytana o długi ugrupowania. Zaznaczyła, że Nowoczesna płaci swoje zobowiązania na bieżąco.
 
Na początku grudnia portal Onet.pl podał, że Nowoczesna stoi na skraju bankructwa. Według informacji portalu, partia ma długi sięgające niemal 5 mln złotych, a do końca roku musi znaleźć milion na zaległe płatności.
 
Pytana o wysokość długu partii Lubnauer odpowiedziała, że nie wynosi on tyle ile podał Onet. Kwotę 5 mln zł nazwała bzdurą. Dopytywana ile w takim razie partia ma długu powiedziała, że "w sumie mamy około, coś trochę ponad 2 mln zł". Zaznaczyła, że w tej kwocie jest zaciągnięty w 2015 r. kredyt w PKO BP oraz zobowiązanie wobec telewizji Polsat za spoty wyborcze w kampanii parlamentarnej.
 
"Za siedzibę (Nowoczesnej) większość płacimy na bieżąco. W ogóle płacimy nasze zobowiązania na bieżąco, aczkolwiek muszę przyznać, że Ryszard Petru zostawił pustą kasę" - powiedziała. "Jestem matematykiem, staram się to ogarniać. Myślę, że będzie dobrze" - dodała.
 
"Nie ogłosimy bankructwa. Staramy się dzięki naszym sympatykom działać. Dotychczas nie mieliśmy żadnych problemów" - podkreśliła Lubnauer.
 
Szefowa Nowoczesnej pytana była także o inne sprawy dotyczące partii, m.in. o byłego lidera ugrupowania. "Słyszałam, że Ryszard Petru zajmuje się w tej chwili pisaniem Planu Petru, czyli konkurencji dla Planu Morawieckiego. Uważam, że to bardzo dobry pomysł, dlatego że biorąc pod uwagę to, co Morawiecki proponuje, to warto zaproponować coś bardziej konkretnego. Będę go w tym wspierać" - zadeklarowała.
 
Odniosła się też do podawanych przez media informacji na temat konfliktów wewnątrz partii. Pytana była m.in. o to czy posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz zostanie szefową klubu Nowoczesnej. "Kamila jest osobą, której zaufały, którą doceniają miliony Polaków i to jest bardzo duża wartość. Myślę, że także w klubie zdają sobie z tego sprawę. W ogóle Nowoczesna stoi jakby marką, jaką są kobiety Nowoczesnej. W Nowoczesnej wszystko jest oparte na partnerstwie. Mamy też bardzo fajnych panów" - zaznaczyła szefowa ugrupowania.
 
"W polityce czas kobiet paprotek się skończył (...). Kamila ma pewne cechy, które są bardzo ważne: ma determinację, wiedzę, skuteczność. I to zostanie docenione" - powiedziała Lubnauer. Dopytywana, czy prawdą jest, że Gasiuk-Pihowicz jest skłócona z całym klubem. "To jest nieprawda" - odpowiedziała.
 
Szefowa Nowoczesnej mówiła również o decyzjach, które zapadły na niedawnym posiedzeniu Rady Krajowej Nowoczesnej, pytana była m.in. o pozycje Joanny Schmidt i Pawła Rabieja. "Paweł Rabiej został na mój wniosek szefem Rady Politycznej, ciała, które zapowiedziałam na konwencji wyborczej" - powiedziała. "To jest ważne ciało, które zbiera wszystkich przewodniczących regionów, które zawiera cały zarząd i również osoby zewnętrzne i osoby z partii, które mają zajmować się m.in. wskazywaniem kierunku programowego, kierunku politycznego. Jest to bardzo ważne funkcja. Rozmawiałam z Pawłem Rabiejem przed tą Radą Krajową; tak to ustaliliśmy" - dodała.
 
"Jeśli chodzi o Joannę Schmidt to jest wiceprzewodniczącą ALDE (Alliance of Liberals and Democrats for Europe - Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy) i sama zadeklarowała, że się skupi na tym" - powiedziała Lubnauer. 
 
(PAP)
 
autor: Danuta Starzyńska-Rosiecka