Waltzowie muszą oddać 5 mln zł

Patryk Jaki ma określony cel: zostać prezydentem Warszawy - powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz komentując decyzję komisji weryfikacyjnej ws. Noakowskiego 16. Pytała, czemu komisja nie przesłuchała żadnego z b. burmistrzów Śródmieścia, ani urzędników, którzy podpisali decyzję reprywatyzacyjną w tej sprawie. .
 
Komisja weryfikacyjna uznała w piątek, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. Noakowskiego 16, została podjęta z naruszeniem prawa i zdecydowała o nałożeniu na beneficjentów reprywatyzacji obowiązek zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł.
 
Komisja wskazała w uzasadnieniu decyzji, że umowa sprzedaży z grudnia 1945 r., na podstawie której nabyto prawo własności nieruchomości, została oparta o sfałszowane dokumenty; nie doszło do skutecznego nabycia tych praw. "W konsekwencji spadkobiercy rzekomych nabywców, nie powinni uzyskać statusu stron postępowania reprywatyzacyjnego" - powiedział Patryk Jaki.
 
"Pytam, pana Jakiego i członków komisji, którzy dzisiaj tak radośnie zeznawali i ogłaszali swoją decyzję, dlaczego komisja nie przesłuchała żadnego z byłych burmistrzów? Boją się, że coś usłyszą niewygodnego dla burmistrzów PiS?" - pytała prezydent stolicy.
 
Gronkiewicz-Waltz pytała też, jak można wytłumaczyć fakt, że żaden urzędnik, który tę decyzję przygotował, podpisał, nie został przesłuchany. "To nie byli moi urzędnicy. Jedynym z przesłuchanych spadkobierców, których jest kilkunastu, który był wezwany, był mój mąż" - powiedziała.
 
Według prezydent stolicy "odpowiedź jest prosta". "Pan Jaki ma określony cel - zostać prezydentem Warszawy. A wczoraj szczerz wyznał w swoim wywiadzie, że chce mnie wyłączyć z życia publicznego, życzy mi na święta, żebym odpoczęła od obowiązków publicznych, czyli wyłączyć z życia publicznego" - podkreśliła Gronkiewicz-Waltz. Według niej "Jaki chce się bezkarnie bawić w państwo, uważając, że państwo to on". 
 
(PAP)
 
autor: Marzena Kozłowska