Dramatyczna sytuacja w polskich szpitalach. Brakuje lekarzy, bo masowo wypowiadają klauzulę opt-out

Najgorzej jest w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie klauzulę wypowiedzieli wszyscy lekarze. Przygotowywany jest tam strajk generalny. Poważne braki kadrowe mają też szpitale na Dolnym Śląsku, w Bydgoszczy oraz Kliniczny Szpital Dziecięcy w Warszawie.

 

Beskidzkie Centrum Onkologii w Szpitalu Miejskim im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej zawiesza działalność izby przyjęć na trzy miesiące. Z kolei w szpitalu w Oleśnie na Opolszczyźnie "ograniczono działanie" oddziału wewnętrznego.

 

Wszystko przez to, że lekarze masowo wypowiadają klauzulę opt-out, która pozwala im pracować więcej niż ustawowe czterdzieści osiem godzin tygodniowo. W całym kraju wypowiedziało ją już około czterech tysięcy medyków.

 

Rozmowy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z lekarzami nie przynoszą żadnego skutku. Dlatego minister chce, żeby jeden lekarz pracował teraz na kilku różnych oddziałach, na które będzie wzywany w zależności od zapotrzebowania.