Holandia wyciąga rękę do Saakaszwilego. Będzie mógł opuścić Ukrainę

"On jest żonaty z Holenderką i jeśli zwróci się o paszport, holenderskie prawo mu na to zezwala" - powiedział minister Halbe Zijlstra dziennikarzom w Hadze, gdzie brał udział w spotkaniu z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.

 

Według mediów, w tym telewizji publicznej NOS, Saakaszwili zwrócił się o wizę holenderską, którą mu przyznano.

 

"Adwokat pana Saakaszwilego zwrócił się z pytaniem do służb imigracyjnych i naturalizacyjnych, czy jest możliwe zastosowanie w jego przypadku zasady łączenia rodzin (z holenderską żoną w Holandii - PAP)" - potwierdzili holenderscy urzędnicy.

 

Służby imigracyjne "uznały, że panu Saakaszwilemu może być przyznane zezwolenie na pobyt na okres tymczasowy" - dodała rzeczniczka holenderskiego MSZ Karin Donk. Odmówiła podania dalszych szczegółów.

 

Były prezydent Gruzji jest żonaty z 48-letnią Sandrą Roelofs, pochodzącą z miasta Terneuzen na południowym zachodzie Holandii, z którą ma dwoje dzieci.

 

Przeciwko Saakaszwilemu na Ukrainie toczy się postępowanie w sprawie przyjmowania pieniędzy od otoczenia obalonego w 2014 roku prezydenta Wiktora Janukowycza. Były gruziński prezydent mieszka na Ukrainie od 2015 roku i jest liderem opozycyjnej partii Ruch Nowych Sił. Polityk miał otrzymać pół miliona dolarów na organizację protestów antyrządowych na Ukrainie. W niedzielę zorganizował w Kijowie kolejny marsz antyrządowy, podczas którego domagał się m.in. impeachmentu prezydenta Petra Poroszenki.

 

W 2015 roku prezydent Poroszenko nadał Saakaszwilemu obywatelstwo ukraińskie i mianował go gubernatorem obwodu odeskiego. W 2016 roku były prezydent Gruzji ustąpił z tego stanowiska, oskarżając Poroszenkę o popieranie klanów korupcyjnych. Latem 2017 roku Poroszenko pozbawił Saakaszwilego obywatelstwa Ukrainy. Saakaszwili chce je obecnie odzyskać.

 

W Gruzji Saakaszwilemu postawiono zarzuty nadużycia władzy i zastosowania nadmiernej siły wobec uczestników protestów w Tbilisi w listopadzie 2007 roku przeciwko ówczesnym władzom.

 

Prokurat generalny Ukrainy Jurij Łucenko zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że jego kraj prawdopodobnie zdecyduje się na ekstradycję Saakaszwilego do Gruzji.

 

(PAP)