Pożar hali w Radomiu opanowany. Nie ma ofiar, trwa dogaszanie

Pożar hali w Radomiu opanowany. Nie ma ofiar, trwa dogaszanie

W sobotę przed południem przy ul. Wrocławskiej w Radomiu zapaliła się hala o wymiarach ok. 80 na 100 metrów, zawalił się dach. W środku były tworzywa sztuczne - m.in. tekstylia i plastiki. Od kilkunastu godzin na miejscu pracują strażacy.

 

Kierzkowski powiedział PAP, że pożar został już opanowany, trwa jego dogaszanie, na miejscu jest 57 samochodów straży pożarnej oraz 220 strażaków, w tym strażacy z województwa łódzkiego.

 

"Nie ma osób poszkodowanych, nikomu nic się nie stało" - poinformował Kierzkowski.

 

Jak powiedział, teraz strażacy będą wchodzić do środka hali i przelewać wodą poszczególne obszary wnętrza, aby zlikwidować wszystkie źródła ognia. Zaznaczył, że prace strażaków mogą potrwać do niedzieli rano.

 

Rzecznik podkreślił, że budynek został zniszczony w bardzo dużym stopniu. Zaznaczył, że zanieczyszczenie powietrza w okolicy hali jest monitorowane. Dodał, że nie ma większego zagrożenia, dym nie wydostaje się poza bezpośrednie otoczenie hali. Podkreślił, że w pobliżu nie ma osiedli mieszkalnych, tylko strefa przemysłowa.

 

Kierzkowski powiedział, że jest za wcześnie, aby mówić o przyczynach pożaru.

 

(PAP)