Od soboty w Polsce ponad 700 interwencji straży pożarnej w związku z wichurami

Jak powiedział Frątczak, między północą a godziną 9.30 rano straż pożarna "wyjeżdżała 710 razy do zdarzeń związanych z frontem atmosferycznym, który przechodzi nad większością województw naszego kraju". Dodał, że przyczyną interwencji był przede wszystkim - w ok. 95 proc. przypadków - "bardzo silny wiatr".

 

Najwięcej interwencji - ponad 250 - odnotowano do tej pory w województwie pomorskim. Ponad stukrotnie strażacy byli wzywani w województwie warmińsko-mazurskim, a o połowę rzadziej - 52 razy - w województwie mazowieckim.

 

Frątczak zaznaczył jednocześnie, że wichury narastają, co potwierdza także liczba interwencji strażaków: w sobotę było ich w całej Polsce ponad 200, a od północy do niedzieli do godz. 9.30 blisko dwukrotnie więcej.

 

Jak mówił Frątczak, strażacy byli wzywani m.in. w związku z powaleniami setek drzew, które tarasowały ulice, drogi czy szlaki kolejowe. Rzecznik PSP zapewnił, że są one na bieżąco usuwane. W kilkunastu przypadkach, jak mówił, wiatr uszkodził dachy budynków.

 

Wcześniej Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że w związku z wichurami na terenie 10 województw mają miejsce awarie energetyczne, które pozbawiły prądu ponad 70 tys. odbiorców. W związku z silnym wiatrem ostrzeżenia dla 9 województw wydał ponadto Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

 

(PAP)