Kornel Morawiecki krytykuje rząd syna? Uchodźcy powinni zostać przyjęci - "nie ma powodów do zwlekania"

Kornel Morawiecki krytykuje rząd syna? Uchodźcy powinni zostać przyjęci - nie ma powodów do zwlekania
PAP/Radek Pietruszka

Morawiecki powiedział, że "te 7 tysięcy (uchodźców - PAP) na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem". "Zaproponujmy im naszą kulturę. Powinniśmy z uchodźców czynić nas. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które +ich+ przerobią na +nas+". Ocenił, że rząd kierowany przez jego syna powinien uruchomić korytarze humanitarne, o które od dłuższego czasu apeluje Kościół. "Nie ma powodów do zwlekania" - zaznaczył.

 

Kornel Morawiecki był też pytany o ocenę ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i jego wpływ na relacje Polski z Rosją. Na uwagę dziennikarza, że szef MON "publicznie oskarża Rosję o katastrofę smoleńską", powiedział, że "Antek nie powinien tak mówić bez żelaznych dowodów, bo psuje relacje Polski z sąsiadami". "Nie możemy odwracać się od Rosji. Powinniśmy szukać porozumienia" - ocenił polityk. Dodał, że w kierowanym przez Macierewicza zespole badającym okoliczności katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 r. powinni się znaleźć eksperci z komisji Jerzego Millera, która wcześniej zajmowała się badaniem tego zdarzenia.

 

Pytany, czy Macierewicz powinien zasiadać w rządzie, Kornel Morawiecki odpowiedział, że "pod warunkiem, że znajdzie porozumienie z prezydentem".

 

Morawiecki był też pytany, czy jako opozycjonista z czasów PRL nie widzi problemu, że "twarzą PiS zmian w sądownictwie" jest Stanisław Piotrowicz - prokurator z czasów stanu wojennego. Przyznał, że "ma problem z panem Piotrowiczem". "Pan poseł Piotrowicz jest na eksponowanym stanowisku przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości. To zła decyzja" - ocenił polityk.

 

(PAP)