Kosowo: czwórka opozycyjnych posłów skazana za gaz łzawiący

Protesty spowodowane były sprzeciwem wobec ostatecznego ustalenia granicy między Kosowem a Czarnogórą i porozumienia z Serbią.
 
"Oni złamali prawo, używając broni i niebezpiecznych urządzeń" - powiedział sędzia Beqir Kalludra, odnosząc się do lidera Vetevendosje Albina Kurtiego i trojga deputowanych jego partii.
 
"Oskarżeni nie pójdą do więzienia, jeśli w ciągu najbliższych dwóch lat nie popełnią żadnego innego przestępstwa" - oznajmił sędzia, ogłaszając wyrok w Prisztinie.
 
Żadnego z oskarżonych, w tym dwóch kobiet, nie było na sali podczas odczytywania werdyktu. Wcześniej, na przełomie listopada i grudnia, przez miesiąc przebywali w więzieniu, bo nie stawili się na poprzedniej rozprawie. Wielokrotnie powtarzali, że sąd znajdował się pod wpływem polityków. Kolejnych 11 posłów, sądzonych pod takimi samymi zarzutami, oczekuje na wyrok.
 
Rząd Kosowa przypomina, że układ o granicy z Czarnogórą jest wstępnym warunkiem przyznania mieszkańcom kraju prawa do bezwizowego wjazdu do państw Unii Europejskiej. Jednak nacjonalistyczne Vetevendosje, które po czerwcowych wyborach jest największą pojedynczą partią w parlamencie, uważa, że wytyczona granica nie jest korzystna dla Kosowa, które straci ok. 8 tys. hektarów obszaru na rzecz Czarnogóry.
 
Partia sprzeciwia się też zawartemu pod auspicjami UE porozumieniu pomiędzy Kosowem a Serbią, które daje mniejszości serbskiej większą autonomię.
 
Kosowo ogłosiło jednostronnie w lutym 2008 roku niepodległość, odrywając się od Serbii. 
 
(PAP)