Jaki o decyzji Senatu ws. Koguta: Koledzy chcieli bronić kolegę, popełnili błąd

Jaki o decyzji Senatu ws. Koguta: Koledzy chcieli bronić kolegę, popełnili błąd
fot. PAP/Radek Pietruszka
Senat nie zgodził się w piątek na zatrzymanie i areszt wobec senatora Koguta, o co wystąpiła do Izby prokuratura. Za wyrażeniem zgody głosowało 32 senatorów, przeciw było 37, a 19 wstrzymało się od głosu. Do wyrażenia zgody potrzeba było 51 głosów.
 
"Tak naprawdę wydarzyła się przykra rzecz, tzn. koledzy chcieli bronić kolegę" - ocenił Jaki w poniedziałek na antenie radiowej Trójki.
 
Wiceminister podkreślił, że immunitet został stworzony m.in. po to, aby "dbać, by parlamentarzyści nie bali się ujawniać z mównicy sejmowej, czy senackiej patologii władzy", a nie - jak mówił - po to, by "bronić przed pospolitymi przestępstwami". "W tym sensie uważam, że senatorowie popełnili gigantyczni błąd" - podkreślił Jaki.
 
"Pamiętajmy, że w sprawach korupcyjnych, areszt tymczasowy jest jednym z najważniejszych środków przeprowadzania skutecznego śledztwa" - dodał wiceminister.
 
"Ja sam nawet nie byłem świadomy, że w Senacie można w ogóle głosować nad immunitetem w sposób tajny, w Sejmie zazwyczaj głosuje się nad tym w sposób jawny" - powiedział Jaki. Pytany, czy dojdzie do próby zmiany regulaminu Senatu ws. jawnego głosowania, wiceminister odparł, że chciałby, "żeby tak to się właśnie stało".
 
Szef Kancelarii Senatu Jakub Kowalski poinformował w piątek, że otrzymał od marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego polecenie przygotowania projektu pilnej nowelizacji regulaminu Senatu, znoszącej tajność głosowań personalnych.
 
Zgodnie z regulaminem Senatu, głosowanie w sprawach personalnych jest tajne, z wyłączeniem głosowań w sprawie składów komisji senackich oraz odwołania przewodniczącego komisji w przypadku złożenia przez niego marszałkowi Senatu pisemnej rezygnacji z pełnionej funkcji. Głosowanie tajne odbywa się przy użyciu opieczętowanych kart do głosowania.
 
Rzeczniczka PiS Beata Mazurek napisała w piątek na Twitterze, że kierownictwo PiS "bardzo krytycznie" ocenia piątkową decyzję Senatu. Zapowiedziała, że prezes PiS Jarosław Kaczyński wystosuje list do członków partii w tej sprawie.
 
W grudniu ub.r. CBA zatrzymało pięć osób podejrzewanych o korupcję, wśród nich syna senatora Koguta, Grzegorza - wiceprezesa małopolskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym; której prezesem jest senator Kogut. Prokuratura chce postawić zarzuty, m.in. przyjęcia korzyści majątkowej na rzecz fundacji, również senatorowi Kogutowi, który zrzekł się immunitetu chroniącego parlamentarzystę i został przez PiS zawieszony w prawach członka partii.
 
 (PAP)