Hennig-Kloska (Nowoczesna) czuje się szkalowana za mówienie historycznej prawdy; przedsmak działania znowelizowanej ustawy o IPN?

Hennig-Kloska (Nowoczesna) czuje się szkalowana za mówienie historycznej prawdy; przedsmak działania znowelizowanej ustawy o IPN?
fot. PAP/Jakub Kamiński
Hennig-Kloska wydała w poniedziałek oświadczenie dotyczące jej czwartkowej wypowiedzi w TVP Info oraz reakcji na tę wypowiedź. W programie telewizyjnym posłanka Nowoczesnej mówiła m.in.: "Nie ma wątpliwości, że byli Polacy, którzy z pobudek osobistych, interesów prywatnych współpracowali z Niemcami, że mieliśmy oddziały Narodowych Sił Zbrojnych, które współpracowały z gestapo i to są fakty historyczne, co do których historycy nie mają wątpliwości".
 
Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) ocenił w czwartek podczas konferencji prasowej w Sejmie, że wypowiedz ta jest "skandaliczna". Jego zdaniem wypowiedź ta "wpisuje Nowoczesną w nagonkę na Polskę opartą na kłamstwie historycznym". Przekonywał też, że nie ma żadnego dowodu powiązań między NSZ a gestapo, "czy jakąkolwiek formacją niemiecką" w czasie drugiej wojny światowej.
 
Hennig-Kloska odnosząc się do tych zarzutów zwracała uwagę w rozmowie z PAP, że - wbrew temu co mówił Rzymkowski - historia zna przykłady współpracy między żołnierzami NSZ, a hitlerowskimi Niemcami.
 
W poniedziałek Henning-Kloska opublikowała na Twitterze oświadczenie, w którym tłumaczyła, że zagłosowała za nowelizacją ustawy o IPN ponieważ nie zgadza się "na zrównywanie winy za Holokaust między Polakami a Niemcami" oraz "na mówienie o +polskich obozach zagłady+". Jej zdaniem jednak "zapisy Ustawy nie zostały przez rząd skutecznie skonsultowane z pozostałymi stronami i rodzi ona liczne wątpliwości interpretacyjne". "Przypadek szkalowania mojej osoby po ostatnim występie w TVP Info, przez środowiska skrajnie prawicowe, potwierdza tylko te wątpliwości" - uważa posłanka.
 
W oświadczeniu Henning-Kloska tłumaczy, że mówiąc w programie TVP Info "o współpracy przedstawicieli Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych z Niemcami" powtórzyła "tylko słowa wielokrotnie wypowiadane przez byłych żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich". "Nie zgadzam się na fałszowanie historii a przede wszystkim zarzucanie kłamstw byłym żołnierzom Armii Krajowej, bezpośrednim uczestnikom tamtych wydarzeń" - czytamy w oświadczeniu.
 
Instytut Pamięci Narodowej w niedzielę zamieścił na Twitterze wpis, w którym tłumaczy, że "Żołnierze Brygady Świętokrzyskiej NSZ walczyli równocześnie z okupantem niemieckim i podziemiem komunistycznym" oraz "jako jedyni polscy partyzanci oswobodzili obóz koncentracyjny".
 
Na swojej stronie internetowej IPN wyjaśnia, że Brygada ta "była także jedynym oddziałem polskiego podziemia niepodległościowego, który nawiązał kontakt taktyczny z wojskami zachodnich aliantów, wszedł w ich skład i współdziałał taktycznie w walce z Niemcami w ostatnich dniach II wojny światowej". IPN podkreśla również, że "Brygada Świętokrzyska NSZ prowadziła działania przeciwko Niemcom".
 
"W historii działań Brygady Świętokrzyskiej NSZ nie znany jest ani jeden przypadek dokonania przez jej jednostki zabójstwa obywateli polskich żydowskiego pochodzenia ze względu na pochodzenie etniczne. Należy zaznaczyć również, iż w szeregach tej formacji służyli Polacy żydowskiego pochodzenia" - czytamy na stronie IPN.
 
Instytut Pamięci Narodowej tłumaczy, że w czasie wojny "Amerykanie dokonali sprawdzenia polskiej jednostki pod względem kontrwywiadowczym, uznając ją za jednostkę niekolaborującą z Niemcami, uznali ją jako jednostkę aliancką". "Brygada była jedyną polską jednostką, która uzyskała od Amerykanów w maju 1945 roku prawo do noszenia odznak jednostek amerykańskich oraz broni" - podaje IPN.
 
Narodowe Siły Zbrojne zostały sformowane 20 września 1942 r. Liczyły od 80-100 tysięcy żołnierzy. Po Armii Krajowej były drugą co do wielkości ściśle wojskową formacją polskiego podziemia niepodległościowego. W 1944 r. w większości zostały scalone z Armią Krajową. 
 
(PAP)